#polandrock #woodstock


Dzisiaj się dowiedziałem, że nie można wjeżdżać na woodstock autem.

No dobra. Powiedzmy, że jest to zrozumiałe.

Chociaż zawsze autem można było (Żary, Kostrzyn) wjeżdżać i było elegancko.

Ale właśnie przeczytałem, że nie wolno spać w aucie, a nawet w nim przebywać.

Masz zabrać rzeczy i spadać z parkingu.


No powiem szczerze, że jestem niezadowolony.

Lodówka samochodowa właśnie odpadła bo i po co, a najgorsze, że lubię spać w aucie, nie lubię w namiocie.

I jak potrzebuję chwilę spokoju to tam trochę zawsze wycisza.

No i rzeczy można sobie trzymać bezpiecznie zamknięte.

I przed deszczem się schować spokojnie.


A dzisiaj patrzę na pogodę i deszcze.


Jadę, ale póki co sceptycznie nastawiony. Obym się pozytywnie zaskoczył.

Jednak muszę pożegnać się z festiwalem.

A za rok na festiwal Tribalanga.

Dzięki @Klamra , dzięki Tobie się dowiedziałem, że jest taki.

94e1f8ae-8405-472d-ae5b-d2f7a1d355bd

Komentarze (20)

@zjadacz_cebuli To prawda. Ostatnio byłem przed pandemią. Nie nastawiam się nawet. Namiot obok auta, wioski miastowo-namiotowe. Kiedyś było lepiej Zobaczymy jak będzie. Zdam szczerą relację

@zjadacz_cebuli No ja właśnie jadę się pożegnać. Ale kłody mi rzucają pod nogi Obiecałem już koledze, że pojadę to wyjścia nie mam

@zjadacz_cebuli tak, to prawda idziesz alejką a tam jakieś stoiska typu costa cafe teraz xddd ale lepsza jest droga na pole miedzy domkami jednorodzinnymi gdzie typy zza swojego płotu sprzedają grilla


A sam festiwal bardzo każualowo teraz wygląda.

@Czokowoko To brzmi smutno Jeszcze jak nie było festiwali poza Woodstockiem (lata'90, początek'00) to było to najlepsze co mogło być. Teraz mamy masę festiwali. Woodstock traci sens. Nie ma już w sobie tej duszy co kiedyś. Zmienił się. A muzyka. Lubię punk rocka. Więc Rock na bagnie, Festiwal Urwanych Filmów i inne mniejsze. Tam jest teraz muzyka. Z Woodstocku nie została już nawet nazwa niestety. Ehhhh.... Woodstock is dead niestety. Ale sprawdzę to, może jeszcze są fajni ludzie z którymi można miło spędzić czas.

Masz rację ale wiesz ilu tam debili jest.

By się imprezy na parkingu zrobiły a woodstockowa policja(jaki tam kolor był? Czerwony czy niebieski) nie mogłaby ci/im przeszukać samochodu w poszukiwaniu np. dragów.

@jimmy_gonzale Zawsze można było wjechać autem, rozbić sobie namiot obok i było elegancko. Od 97r jeżdziłem z przerwami, nigdy nikt problemów nie zrobił. Nie widziałem osobiście. Ale spać mogliby chociaż pozwolić. Nie każdy musi jechać z namiotem. Edit. a i cztałem, że mogą auto przetrzepać kiedy chcą, a jak się nie podoba to nie ma wjazdu.

@Djnx można było wjechać samochodem na pole namiotowe nie?

Teraz jest parking i to nie jest miejsce na imprezę. Ten wg mnie jest ale przy takiej ilości debili co się tam zbiera to by była jedna wielka jazda i problem.

@Djnx ty będziesz spoko, nawalisz się i pójdziesz sobie cicho spać.

Ale banda punków czy innych brudasów też pójdzie do auta, bo akurat ktoś ma skrzynkę wódki w bagażniku.

" Nie spać zwiedzać" "łełeoeoeoeoeoeieoio"

"Grube baby grube baby" itd.

To Woodstock

@Djnx

Powodzenia. Dla mnie Woodstock to był świat odwrócony o 180 st. Co jest dozwolone to jest eksploatowane na maksa. No chyba że cię służby woodstockowe zgarną to i po mordzie dostaniesz.

Miłego!

@Djnx była taka teoria że 90% ludzi jedzie tylko na żarcie od Krisznowców, bo wracasz po ciągu alkoholowym i jak cię ktoś po 10 latach pyta co pamiętasz to 90% odpowiada że kto grał ni uja sobie nie przypomina ale :


"Był tam taki namiot i dawali takie za⁎⁎⁎⁎ste żarcie i można było wracać po dokładkę za darmo"


( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

@Ten_koles_od_bialego_psa Krisznowców już nie ma I tego też żałuję. U nich w namiocie zawsze dobra muzyka była. Punk rock leciał też. Nie ma Smalca, nie ma punk rocka a o tej teorii nigdy nie słyszałem. Jedzenie takie sobie mieli. Co kto lubi. Ryż był spoko. Jednak zjadłbym jak zawsze gdy byłem

Jade z dziecmi lvl9 i 15. Niech zobaczą jeszcze jak to wygląda. Z roku na rok jakieś regulacje dochodzą. Z jedenj strony wzrasta bezpieczeństwo z drugiej zamordyzm.

@Djnx ja na Tribalange jadę pierwszy raz. Na Woodstocku byłem milion lat temu. Odkąd jest Pol and Rock, nie byłem. Ale wydaje mi się to normalna kolej ewilucyjna tak ogromnego festiwalu. Po wielu latach uczenia się na błędach, chcą jednak jaknajbardziej zapanować nad tłumem. Dodatkowo od zawsze jest na nich nagonka z wiadomej strony. Więc chcą zminimalizować ryzyko wystawiania się.

@Klamra Inna lokalizacja też. Zdaje się, że mniejszy teren itp. To ma też wpływ. Wydaje mi się, że ludzi tam z roku na rok mniej. Żałuję, że Tribalanga jest tak daleko. patrzałem nawet dzisiaj jeszcze raz na mapę. Ale za rok. Jak wrócę to powiem Ci czy warto jeszcze jeździć na Woodstock.

Zaloguj się aby komentować