Podzielę się ciekawostką z Niemiec, która lekko mnie rozbawiła. W przeszłości niektóre modele hybryd Toyoty za pomocą aplikacji mogły przed wyjazdem nagrzewać kabinę, bądź ją ochładzać. Funkcja została ostatnio usunięta (w elektrykach oraz hybrydach typu plug-in nadal działa). Tak więc tym razem "it's not a feature, it's a bug" podaję streszczenie artykułu ze strony auto-motor-sport:

Toyota wyłączyła u ponad 100 000 klientów w Niemczech funkcję zdalnego wstępnego ogrzewania i chłodzenia kabiny, którą można było uruchamiać za pomocą aplikacji mobilnej. System ten pozwalał przygotować temperaturę wewnątrz samochodu przed rozpoczęciem jazdy.

Co dokładnie wyłączono?

  • Chodzi o zdalną klimatyzację postojową uruchamianą przez aplikację, działającą w samochodach z silnikami spalinowymi i hybrydowymi.

  • Funkcja przestała działać zdalnie, mimo że wcześniej była dostępna bez dodatkowych opłat.

Od kiedy?

  • Pierwsze komunikaty o dezaktywacji pojawiły się pod koniec 2025 roku.

  • Klienci zostali poinformowani bezpośrednio w aplikacji, że funkcja nie jest już dostępna.

Dlaczego Toyota ją wyłączyła?

  • Producent tłumaczy decyzję przepisami prawnymi, które w niektórych krajach uznają uruchamianie silnika na postoju (nawet zdalnie) za niedozwolone ze względu na ochronę środowiska.

  • Toyota zaznacza, że dalsze oferowanie tej funkcji mogłoby narażać użytkowników na kary administracyjne.

Kogo to dotyczy?

  • Wyłączenie obejmuje modele spalinowe i klasyczne hybrydy.

  • System nadal działa w pojazdach, które mogą ogrzewać lub chłodzić kabinę bez uruchamiania silnika.

Reakcje klientów

  • Wielu użytkowników jest rozczarowanych, ponieważ traktowali tę funkcję jako istotny element komfortu.

  • Toyota nie przewiduje żadnej rekompensaty, powołując się na regulamin aplikacji, który dopuszcza wyłączanie usług cyfrowych.


Jakie modele zostały objęte zmianą?

Wyłączenie zdalnego systemu wstępnego ogrzewania/chłodzenia kabiny (uruchamianego przez aplikację) dotyczyło samochodów Toyoty i Lexusa z silnikami spalinowymi oraz klasycznymi hybrydami, w których przygotowanie temperatury wymaga uruchomienia silnika.

Najczęściej wymieniane modele (Europa / Niemcy):

Toyota:

  • Yaris (Hybrid)

  • Yaris Cross (Hybrid)

  • Corolla (Hybrid)

  • Corolla Cross (Hybrid)

  • C-HR (Hybrid)

  • RAV4 (Hybrid, bez PHEV)

  • Camry (Hybrid)

Lexus:

  • UX 250h

  • NX 350h

  • ES 300h

Lista nie była publikowana jako oficjalny, zamknięty wykaz, ale obejmuje większość modeli HEV oferowanych w ostatnich latach, które korzystały z tej funkcji przez aplikację.



Wszystkie wymienione modele:

  • były regularnie sprzedawane w Niemczech,

  • były dostępne na rynku europejskim (UE, EOG, Szwajcaria, UK),

  • często oferowano je z dostępem do aplikacji Toyota/Lexus (Connected Services), w której funkcja była aktywna fabrycznie lub bezpłatnie.


#samochody #ciekawostki #niemcy #toyota

dcb547ad-4267-47b2-a682-87703293bef3

Komentarze (19)

FoxtrotLima

@nobodys w Polsce zdaje się też trzymanie uruchomionego sinika na postoju dłużej niż minutę grozi mandatem?

nobodys

@FoxtrotLima oczywiście, jednak czy ktoś zna osobę z takim mandatem? Z drugiej strony jeżeli jest to czynność techniczna konieczna do bezpiecznej jazdy to za co mandat? W lato klimą można się bardzo szybko schłodzić i samo ciepełko nie zakrywa widoku jazdy, ale zimą jednak jest inna sytuacja.

FoxtrotLima

@nobodys nie znam oczywiście, bo to trochę martwy przepis. Podobnie jak w Niemczech. Niemniej jednak firma taka jak Toyota musi respektować przepisy krajów, w których sprzedaje swoje produkty i usługi, więc teoretycznie w Polsce też powinni tego typu funkcję wyłączyć.

nobodys

@FoxtrotLima odpowiedź polskiego importera:

"Czy możliwość zdalnego uruchomienia ogrzewania została też wyłączona w Toyotach w Polsce?


Na szczęście dla polskich właścicieli Toyoty, rodzimy importer nie zdecydował się na dezaktywowanie tej funkcji. To oznacza, że kierowcy Lexusów i Toyoty nadal mogą z niej korzystać. Jak powiedział Interii Robert Mularczyk, PR Regional Senior Manager:

Nie odłączamy funkcjonalności aplikacji. Natomiast szanując wymogi lokalnych przepisów zadbaliśmy o to by pojawił się ostrzegawczy komunikat, w którym prosimy o poszanowanie środowiska i przestrzeganie przepisów. 


Chodzi o te, które dotyczą włączonego silnika spalinowego podczas postoju w obszarze zabudowanym. Co więcej, jak wspomnieliśmy, w przypadku modeli hybrydowych plug-in oraz elektrycznych, w których klimatyzacja postojowa działa dzięki energii zgromadzonej w akumulatorach funkcja również działa bez żadnych ograniczeń."

jakub-krol

@FoxtrotLima a jak Policja, albo inne służby ratunkowe (straż pożarna, zrm) stoją na akcji po 8-10h, to też powinni mandat dostać?

Jak ktoś ma zamrożone wszystkie szyby w aucie od środka, to nie może poczekać, aż nawiew odmrozi i osuszy szyby - tylko musi jechać bo auto nie może stać powyżej 1 minuty. Oczywiście chodzi o auta z napędem spalinowym, auto nie może chodzić na postoju bo mandat! Ale jak Webasto w zestawie ciężarowym pracuje po 48h na pauzie na parkingu to jest dobre :),Nie będę tych przepisów komentował bo chyba nie ma sensu

FoxtrotLima

@jakub-krol służby podczas akcji nie muszą się stosować do wielu przepisów. Mogą nawet zaparkować na zakazie albo jechać jednokiwrunkową pod prąd! Serio. Co roku są artykuły, że odmrażanie szyb przy pracującym silniku grozi mandatem, którego chyba nikt nie dostał bo to martwy przepis. Ale smrodzenie komuś pod oknem też nie jest fajne z drugiej strony.

Taxidriver

@FoxtrotLima akurat hybrydy nie smrodzą tak jak diesle (i to głównie te stare)

jakub-krol

@FoxtrotLima ale jednak przepis jest. To jak jest z tą ochroną środowiska? Ja nie mogę mieć auta odpalonego powyżej 1 minuty, bo szyby zamrożone, to jest niedobre, ale jak mam ogrzewanie postojowe, które (o Matko Bosko!) jest na takie same paliwo jak pojazd - to może być używane. Przypomnę tylko ze w nowych autach mamy DPF'y albo nawet Adblue a takie ogrzewanie nie ma nic.

Roark

@nobodys nie jest konieczna, wręcz przeciwnie, jest szkodliwa dla silnika

nobodys

@Roark wiele rzeczy jest w mniejszym bądź większym stopniu szkodliwych dla silnika, ale zawsze warto mieć dobrą widoczność. Samochód ma służyć nam a nie my jemu

Roark

@nobodys wystarczy szczotka lub płyn do odmrażania. zamiast stać i zbierać parę na szybach wystarczy ruszyć i szybciej nagrzać zanim zaparuje. lepiej dla silnika, lepiej dla środowiska, zgodnie z przepisami

jakub-krol

@Roark no nie wiem, czy lepiej dla jednostki, jak odpalasz i jedziesz. Jak odpalam maszyny, to czekam ok 3-5 minut, aby olej i płyny troszkę się to nagrzały, tak jak po trasie, czekam na jałowym biegu aż turbinka i reszta podzespołów się schłodzi

Roark

@jakub-krol w starszych pojazdach tak się robiło, obecnie oleje są rzadsze i w niższych temperaturach łatwiej się rozprowadzają (np. 0W40 u mnie). W zaleceniach producentów i wszelkich poradnikach w Internecie jest jasno napisane, aby po kilkunastu sekundach ruszyć i rozgrzewać na lekkim obciążeniu.

Później ludzie narzekają na silniki, np. PureTech Peugeota, gdzie póki się nie rozgrzeje i uszczelni to mnóstwo benzyny dostaje się do oleju i rozkłada pasek. W cieplejszych krajach nie mieli tyłu problemów co u nas. Oczywiście jest to wada silnika, jednak użytkownicy często też swoje dokładają. Ile to razy widziałem też typów pałujących przy minusowych temperaturach kilkulitrowe silniki, szkoda sprzętu...

jkeen

@FoxtrotLima Tak, w teorii jest za to mandat, ale tylko na drogach publicznych i strefach ruchu, bo to przepis z PoRD. Na własnym podwórku możesz stać z odpalonym silnikiem ile chcesz.

Taxidriver

Btw w Azji, Ameryce północnej i południowej jest to standard. Albo się schładza samochód na postoju albo rozgrzewa. Tylko nasza Europa musi zawsze być do przodu. Są na szczęście alarmy pozwalające zdalnie odpalać (i gasić) samochody. Są też systemy do zdalnego odpalania.

Fox

@nobodys może się kiedyś plebs nauczy że nie wolno mieć wszystkiego podłączonego do internetu.

Fly_agaric

@Fox Fenomen. Plebs się jara i jak słyszy internet, to efekt marketingowy murowany. Zupełnie się nie przebija, jakim zagrożeniem tenże jest.

Jak im za niedługo zaczną rosnąć ceny ubezpieczeń, kiedy producenci aut zaczną powszechnie sprzedawać ubezpieczycielom dane o ich jeździe, to będzie już za późno. W Stanach już się to dzieje, więc żadne to sci-fi.

Fox

@Fly_agaric obawiam się że żeby uniknąć zwrócenia uwagi na nowe auta żeby sprzedaż nie jebła na pół podwyższą wszystkim. Ja co roku dostaję +200 do ceny z jedną nic nie znaczącą kolizją na koncie.

Fly_agaric

@Fox To o czym piszesz, to normalne bazowe podwyżki dla wszystkich. Niestety, ale w Stanach niektórzy producenci masowo sprzedają (zbierane bez zgody kierowców!) dane o i stylu prowadzenia, a ubezpieczyciele serwują im indywidualne (!) podwyżki wg. tych danych.

Zaloguj się aby komentować