Komentarze (17)

Jestem rano w piekarni i pani przede mną kupuje 4 chleby bułkowe. Tylko, żeby pani je dobrze zapakowała (zawsze pakuja w worek i wiążą), bo one muszą przez granicę przejechać. a wie pani, we Włoszech chleb drogi. A może jeszcze kołacza wezmę. Po nartach człowiek głodny ".


I tak pani pochwaliła się wczasami we Włoszech na nartach, pokazując jakim jest zarobasem. Mimo, że nikt nie pytał. Jednocześnie pakuje polskiego tańszego chleba ile się da, bo w świecie drogo.

Zaloguj się aby komentować