Podoba mi się jedna działka pod budowę domu. Określiłem jej numer i położenie na geoportalu. Czy macie pomysł w jaki sposób skontaktować się z jej właścicielem ?

Komentarze (12)

@NiebieskiSzpadelNihilizmu zgadzam się w 100% zawsze tak robię, ostatnio chciałem kupić dom kostkę popytałem po sąsiadach i stanowczo mi go wybili z głowy xD

@Sweet_acc_pr0sa jak przeszło 2 dekady temu tata szukał domu, żeby się wynieść z mieszkania w bloku to też jako mały szczyl chodziłem na takie przepytki i trafiliśmy na to samo. Super działka. Duża, przestronna i praktycznie na planie idealnego prostokąta, żadnych jakichś nieustawnych kanciaków z każdej strony, gdzie nawet nic nie posadzisz. Ekstra spokojna okolica na bocznej drodze, dobrze odgrodzona od głównej drogi innymi zabudowaniami i zielenią. Dociągnięty prąd, gaz, woda i kanalizacja- wszystko na miejscu. A do tego 3 markety w takiej bliskości, że 5 minut rowerkiem. No miejscówka idealna, w sumie poza małą 1 stertą jakichś cegieł pamietających czasy faraona to wystarczy skosić tę trawę i będzie cacy, nawet cena nie była zabójcza.


No i tak chodziliśmy, sprawdzaliśmy po pośrednikach, ogłoszenia też wszystkie legitne, tata już prawie był przekonany, już jak to się mówi- witał się z gąską, w końcu stwierdził jednego dnia "młody, nie ma co przeciągać, jest ładna pogoda, wsiadamy na koło, pojedziemy zrobić wywiad środowiskowy". Przyjeżdżamy, akurat 2 domy dalej przy domu robił 1 gość, przywitaliśmy się, "nie, nie jesteśmy jehowi, my tylko w sprawie tej działki tu o chcieliśmy się dopytać tak bardziej prywatnie". Nooooo i się rozwiązał worek z gównem. Jak gość zaczął opowiadać, żeby stamtąd uciekać i nawet nie próbować się z gościem kontaktować, chyba że chcemy się dorobić problemu na lata. Czemu? Ano bo typ od lat robi ten sam szwindel, gdzie próbuje sprzedać działkę jako jedyny właściciel, a potem przychodzi do podpisania papierów i okazuje się, że poza nim prawa do tej działki ma jeszcze jego 3 braci, których trzeba spłacić, ale... żaden nie chce nic z tym zrobić, więc ty zostajesz w rozkroku z kupioną-ale-nie-twoja działką. Jak usłyszeliśmy, że każdego, kto chce się z tego potem wycofać typ ciąga po sądach za "narażenie na straty" to nawet nie pytaliśmy jakim cudem takie ogłoszenie u pośredników się pojawiło i tak długo wisiało, tylko grzecznie podziękowaliśmy za uratowanie nam dupy, życzyliśmy miłego dnia i się stamtąd zawinęliśmy.

@NiebieskiSzpadelNihilizmu @NiebieskiSzpadelNihilizmu ototot xD ja sie dowiedzialem ze ta kostka byla budowana tak chujowo ze pewnie teraz trzeba ja rozebrac w pizdu xD a 500k za sama dzialke to mnie bog nie opuscil xD

Zaloguj się aby komentować