Problemem z takimi aplikacjami jest chęć zmuszenia Twojej ekipy budowlanej do jej uzywania. Już widze jak wzięty fachowiec, który przebiera w ofertach, da się namówić na używanie JIRY i moze jeszcze daily standup do tego. Skończy się tak, że "jira" będzie pokazywać jedno, a stan faktyczny to będzie drugie. Ewentualnie zleceniodawca sam będzie sobie te jirke uzupełniał o taski, sam sobie je przeciągał i sie cieszył, ze coś się dzieje. Do czasu gdy mu w końcu wyskoczy oferta zaplacenia x zl za kolejny miesiąc i wtedy stwierdzi, ze w sumie aż tak tego nie potrzebuje.
Tak wiem, pesymista, niszczyciel dobrej zabawy i uśmiechów małych dzieci, ale 99% startupow tak kończy