pi⁎⁎⁎⁎le pi⁎⁎⁎⁎le j⁎⁎ie k⁎⁎wa

życie mi nie wyszło

c⁎⁎j mi w d⁎⁎e

nienawidzę wszystkiego

nienawidzę mojej rodziny, w ogóle w d⁎⁎ie to wszystko mam, bo i tak nie ma to wszystko sensu.

Zobaczcie jaki to k⁎⁎wa debilizm, rodzą nas na siłę, jeszcze musimy tracić wszystko i potem nic nie ma. nawet wszechświat zdechnie. c⁎⁎j w to wszystko.

nienawidzę mojej pieprzonej matki, pi⁎⁎⁎⁎lę tę k⁎⁎wę

nienadizę siebie bo jestem leniwym śmieciem bez ambicji i tera zto sie niea mnie mści. nienawidzę wszystkiego, nienawidzę koibet mezyczn nienawidzę filozofi nauki, religi magi wszystkiego nienawidze

c⁎⁎j w d⁎⁎e rysowaniu

porzucam w pizdu wszystkie hobby, j⁎⁎ać fantastykę, malowanie i rysowanie i muzyke

pi⁎⁎⁎⁎le wszystko

nie chce mieć kolegów kolezanke dziewczyn czy chopalkow chce być sam i zdechnac na zator albo inne gowno wee snie.

i żeby ta kura moja matka znalazla mnie osranego martwego w wyrku.

nienawidze wszystkiech i siebie

i pi⁎⁎⁎⁎le moje zycie bo mi nie wyszlo

zrobila sobie pazury za 160 bo niby jej sie rozdwajajo i boli a nie ma na paliwo i jedzenie

chce zeby zdechła

wpierdoliła mnie we wszystko nienaiszde mojej matki nienawidze tej k⁎⁎wy

szmata zmarnowała mi życie płodząc mnie z moim ojcem pojakiem i potem jeszcze zafunowała mi 7 lat mędki z moim ojczymem narcyzem.

stracimy wszystko i nic nie bedzie nawert wszechsiwat zdcegnie

mam dosc

dosc k⁎⁎wa wszystkich w pizdu w tym je⁎⁎⁎ym siwcie

a bardziej od mojej matki wkruwaia mnie tylko normniczka-sklepikarka której się chyba podobam, co wpędza mnie w poczucie winy, bo dla mnie ta dziewczyna jest po prostu nudna i nie hcce odzwajemniać jej uczuć. kretynka nie wie jaki jestem pie⁎⁎⁎⁎⁎iety.

niech kometa nas wszystkich za⁎⁎⁎ie

j⁎⁎ie kuwra wszyeok

proszę was niech ktoś mnie przejedzie bo już mi się nie chce żyć a jestem p⁎⁎dą i tchorzem, sam nie umiem po prostu, prosze zajebcie mnie proszę was o to ja juz nie mam siły rozumiecie? niech mnie wtkoxzny jakiś zator albo udar albo coś. albo coś bolesnego bo nienawidzę siebie.

nie mam pieniedzy na podstawy, gnije mi zab mam prosblemy z sercem chce odejsc po prostu na swoich warunkach, wiec mnie zabijcie prosze was, bo sam nie umiem. od 2 lat zyje bez stalej pracy bo nie mam sily wyjsc z domu na dluzej niz dzien dorabiam ochłapy w ochronie, w nędznej wfirmiei ichce wszereszcie by to sie szkonczyło więc mnie prxejedzcie autem. bo inaczej bedę męczł się jescze 50-60 lat na tym padole. a nie mam już siły,

i nie, nie chcę pomocy psychogoczinej, ja serio nie chce pomocy, chce by mnie zajebano a nie mi pomożono.

do widzenia, już tu nie wpadne.

j⁎⁎ac tworczoscwłasną.

#niewiemjaktootagowac

Komentarze (7)

Tobie nie zjeba potrzebna a pomoc, jakiś zły okres Ci się zrobił i cierpisz.

Idź na długi spacer, zmęcz się fizycznie i pomyśl co jest dobre w twoim życiu, bo na pewno coś jest.

Piszesz o rysowaniu, fantastyce one mogą być dobre...

Każdemu się czasem ulewa.

Spróbuj trzymać gówniane emocje na wodzy, one prowadzą donikąd, zżerają Cię.

jutro będzie lepiej, a jeśli nie, psychologowie nie gryzą.

3V

Zaloguj się aby komentować