#perfumy #conaklaciewariacie


Jakie zapachy dzis u Was zostaly rozpylone?


Ja wlasnie odebralem paczke z Vivace. Jako ze niedawno dodali mozliwosc zamawiania probek, zdecydowalem sie na kilka sampli zapachow, ktore od jakiegos czasu mnie interesowaly. Pod wzgledem ceny, coz...... Slabo sie to oplaca Dochodzi dosc droga wysylka i clo. Jednak mniej portfel odczuje niz jakbym mial brac flaszke w ciemno A gdzie indziej akurat tych sampli byloby ciezko znalezc.


I tak na pierwszy ogien idzie Yaqutian Musk. Stworzony pod brandem Vivace we wspolpracy z Taha z Agar Aura. Niedawno psikniete wiec za wczesnie na oceny ale... podoba mi sie Kompozycyjnie moze zadnego zaskoczenia tu nie ma. Troche rozy na wstepie (calkiem przyjemnej, nieslodkiej, raczej takiej zwiewnej i eterycznej w tle). Roza po niedlugim czasie ulatnia sie i robi sie w sumie dosc prosto i oszczednie w srodkach - taki typowy Agar Aura. Ale.... to pizmo robi tu robote. Nie wybija sie wprawdzie na pierwszy plan, nie jest zwierzece, brak tu jakiejkolwiek uryny. Niemniej jednak mam wrazenie, ze bardzo fajnie podbija pozostale skladniki i w kombinacji z oudem oraz zielonymi nutami tworzy ciekawa aure. Dla szukajacych fajerwerkow i nieznanych dotad doswiadczen olfaktorycznych to raczej nie ten wybor. Ale dla osob, ktore lubia oszczedny styl Tahy tylko tym razem w wydaniu z pizmem, moze byc to pozycja warta przetestowania.


Następnie w kolejce na test czekaja Agar Aura: Al-Mendoos, Khashab oraz Oud Fougere.

da08bd72-1172-4378-857f-795acd7cc1e8

Komentarze (12)

Filippo Sorcinelli Sacristie des Arbres


W międzyczasie testuję sobie na łapie Peinture d'Homme tego samego artysty już trzeci raz i nadal mam problem, bo kompletnie mi się nie zgadza z podanymi nutami i wali jakimś dziwnym, spoconym zwierzem

Ja tez testuje now rzeczy. Wlasnie zapodalem Musc et Vanille od Faizala. Dopiero poczatek ale pachnie dziwnie drzewnie, troche slodko, trochę oleiscie i trochę migdalowo. Dziwne i nie przekonuję mnie. Zobaczymy jak sie rozwinie.

@radjal Hej!


Od rana był Papillon - Epona. Trochę poczytałem wcześniej o nim i sama historia mnie przekonała. Skórzano-mydlany z kwiatowymi pobrzmieniami, utrzymany w stylistyce typowej dla Liz Moores. Pod koniec ciut się wysładza, koń się oddala - a to wszystko w dwie godziny.


Niezły, ale na tak wzniosłe wspomnienie to średni.


Zaraz kąpiel, wjeżdża Sahar od Prissany.

@radjal Pierwszy test w globalu Hunayn Kyara no Bara - przyjemna, dżemowa choć mroczna róża z zielonkawymi akcentami podana z drzewnym i nieco animalnym oudem. Niestety jednak bez większego zaskoczenia i trochę słabe parametry - może jest po prostu jeszcze za zimno na tego typu kompozycje?

Zaloguj się aby komentować