Nie ma opcji, żeby wysłali do Iranu trepów na ląd. Oni pójdą do baz wojskowych i szkolenia dla sojuszników w regionie. Usa będą grać na zwłokę, dopóki Mossad nie zmiękczy ocalałych decydentów z korpusu rewolucji. Wybiorą kogoś na wzór Noriegi i będą kierować "demokratyczną juntą wojskową", której zadaniem będzie wprowadzenie "demokracji". Tylko, że moim zdaniem nawet to im się nie uda, bo to nie Ameryka Południowa, a poza tym współpracujesz z chujowym scenarzystą dotkniętym CHAD jakim jest Izrael. Mossad może sobie twierdzić i dostarczać danych wywiadowczych, że w narodzie irańskim jest chęć zmian. Tylko, że to jest teraz, a nie w perspektywie dłuższego czasu, w kryzysie, amerykańskim wojsku na ulicach, śmierci bliskich, rozbitych rodzinach i wizji biedy na wzór sąsiedniego Iraku. Ogólnie to j⁎⁎ał ich pies i cała sunnica wieś.