Pamiętam, że jak za dzieciaka oglądałem Terminatora 2 ze Szwarcenegerem duże wrażenie zrobił na mnie motocykl, którym latał. Wydawało mi się, że to jakiś megamocny i megaszybki sprzęt, dlatego w dość dużym szoku byłem gdy po latach dowiedziałem się, że miał on raptem pięćdziesiąt parę koni, czyli niewiele więcej niż dość rachityczny Suzuki GS500, który był moim pierwszym motocyklem a który był wóczas uznawany za idealny sprzęt dla początkującego - ważąc jednocześnie prawie połowę tego, co harley.


Parenaście motorków później jednak chęć poczucia się jak T-800 i pośmigania Fat Boyem, do tego jeszcze na starym silniku Evo i gaźniku powróciła i tłukła mi się w głowie od pewnego czasu. W lato zeszłego roku roku jakimś cudem udało mi się się trafić egzemplarz z samej końcówki produkcji, a do tego ze śmiesznymi uszkodzeniami i dobrej cenie. Fast forward kilka miesięcy do przodu i oto wczoraj pierwszy raz udało mi się nim wyjechać na drogę.


Jak wygląda kontakt z jakby nie patrzeć dość legendarnym motocyklem? Mając doświadczenie z paroma innymi harlejkami mogę powiedzieć, że cechy charakterystyczne tej marki są jeszcze bardziej widoczne a wady uwypuklone. Wibracje są odczuwalne, zwłaszcza na podestach przy prędkościach powyżej 100kmh ale też motocykl wcale nie zachęca do szybszej jazdy i najlepiej czuje się jadąc te 90-95 kmh. Większe prędkości rozwija ospale, z drugiej strony duży moment dostępny od samego dołu nie pozwala się nudzić. Hamulce bardziej spowalniają niż hamują. Praca silnika, zwłaszcza na wolnych obrotach jest przyjemna - aczkolwiek poziom hałasu jest zbyt duży jak na mój gust (głośność oceniam na jakieś 7.5/10 i zbiłbym to chętnie na 5.5/10 - trzeba będzie dorobić jakieś db-killery do pustych rur). Wszystko działa topornie, ale też dość pewnie dając fajne wrażenie obcowania z solidnym kawałem żelastwa. Ogółnie motocykl konstrukcyjnie dalej osadzony jest w latach 80., co jest tym zabawniejsze że w tym samym roku w którym był wyprodukowany można było wyjechać z salonu pierwszą generacją Yamahy R1;)


Z serwisowych rzeczy, które udało mi się wyłapać klasycznie jak chyba w każdym HD którego miałem łożysko główki ramy będzie wymagało regulacji lub wymiany, przejrzę też chyba przednie zawieszenie oraz chciałbym zajrzeć do rozrządu - interesuje mnie, czy ktoś wsadzał akcesoryjny wałek a także chciałbym wymienić popychacze oraz łożysko na którym znajduje się wałek rozrządu - zakładając, że jest tam wciąż seryjne.


No i w sumie tyle, motocykl oceniam pozytywnie jako fajną bulwarówkę i sprzęt do latania w niedalekie wyjazdy tak do 200-300km bocznymi drogami - zwraca uwagę ludzi zarówno podczas jazdy (hałasem xD ale mimo wszystko reakcje widziałem raczej pozytywne) oraz gdy stoi zaparkowany więc chyba się podoba - a dalej jest jeszcze brudny i nieogarnięty wizualnie po podróży w kontenerze. Ogólnie daję lekko naciągane 7/10


#motocykle #harlejekzusa

5c894a6d-d03f-4cf8-9ec1-abef45dc3853

Komentarze (8)

@knoor piękne moto.

A tak swoją drogą, to gdzie Ty nauczyłeś się tak pisać?

Za każdym razem jak wrzucasz coś na temat samochodu czy moto, to wychodzi z tego fajny artykuł którego nie powstydziłby się żaden z dziennikarzy.

@rith Dzięki, w sumie nie wiem xD Kiedyś miałem plan pójścia w stronę dziennikarstwa, byłem nawet w LO w klasie o takim profilu ale ostatecznie zrezygnowałem z tego kierunku. I chyba z perspektywy czasu dobrze, że tego nie zrobiłem - straszne jak przez 20 lat stabloidyzowało się dziennikarstwo i komunikacja medialna, swoją drogą jeden z sezonów "The Wire" ładnie ukazuje schyłek rzetelnych mediów i pójście w stronę grania na emocjach a niekoniecznie faktów.


Muszę w końcu wziąć się za dopisanie dalszej części historyjek o foodtrucku xD

@knoor No to może czas na swój kanał na instagramie, czy innych tiktokach, o Harleyach i serwisowaniu ich? Założę się (o piwo bezalko xD), że jest to nisza której nikt jeszcze nie zagospodarował.


A tak serio:

straszne jak przez 20 lat stabloidyzowało się dziennikarstwo i komunikacja medialna

Niestety, internet i walka o pieniądze z "klików" skutecznie zabiły temat ( ͠° ͟ʖ ͡°)

@rith Nawet myślałem żeby jakieś filmiki nagrywać, ale kurde, nie jestem fanem takiej formy przekazu, albo inaczej - zrobienie tego w fajnej formie a nie na zasadzie "strumień myśli" wymaga to jeszcze więcej czasu niż pisanie ;(

@knoor Bardzo przyjemnie się nim jechało, masa naprawdę pomaga i jedzie się nim pewnie. Byłem mile zaskoczony na rondzie że tak gładko wszedł w łuk. Ale dB-killer rzeczywiście by się przydał, jest ciut za głośno. I ten kolor lakieru

Zaloguj się aby komentować