@bartek555 U mnie tylko w ubiegłym roku było kilka podwyżek. Ta obniżka chyba od lutego. Generalnie dobrze pamiętam jeszcze czynsz w okolicach 500 zł.
Ale ja mam taką dziwną przypadłość (sam bym się nie kapnął pewnie, ale ktos mi kiedyś zwrócił uwagę i po przemyśleniu muszę się zgodzić ) - nie narzekam.
Uważam, że każdy ma to co chce*. Wiem, co mógłbym zrobić, żeby nie płacić takiego czynszu, więc jeśli tego nie robię, to najwyraźniej nie chcę tego zrobić. Nie mogę więc narzekać na swój wybór.
Daję sobie pozwolenie na narzekanie na rzeczy, na które nie mam wpływu i których nie mogę zmienić, ale jest ich bardzo mało, bo jeśli miałbym narzekać na pogodę to nie na pogodę a Australii, tylko w PL - więc na pogodę, która mnie dotyka, a to również mogę zmienić przeprowadzając się w inne miejsce ¯\_(ツ)_/¯
To jest tak jak kobieta, nad którą znęca się mąż nie odchodzi od niego, bo "nie może, bo co ludzie powiedzą". To nie znaczy, że chce, żeby się nad nią mąż nadal znęcał, ale chce, "żeby ludzie nie gadali". Wybiera to, czego bardziej chce.
Więc nie narzekam na czynsz, bo mogę to zmienić, jeśli tego nie robię to nie dlatego, że nie mogę, tylko dlatego, że nie "chcę".
*pomijam choroby i kalectwa i jakieś inne trudne ekstremalnie sytuacje; większości ludzi to nie dotyczy.