Ostatnio RedPill i Incele opatentowały pytanie, które stało się viralem, czyli: Czy idąc przez las, wolałbyś natrafić na niedźwiedzia czy mężczyznę? Jak to bywa w Internecie, wiele kobiet odpowiada, że wolałyby spotkać niedźwiedzia. Być może robią to specjalnie, bo wiedzą, że taka odpowiedź poruszy ego samozwańczych „samców alfa” czy „sigm”.
Pytanie jest infantylne i prowokacyjne, ale zadałem je sobie sam. Zacząłem się zastanawiać: jaki rodzaj niedźwiedzia mógłbym spotkać? Na pewno nie chciałbym spotkać niedźwiedzia polarnego, bo te zwierzęta aktywnie polują na ludzi i potrafią ich śledzić miesiącami.
Jednak zazwyczaj mowa jest o niedźwiedziu brunatnym. Statystycznie rzecz biorąc, na tysiące przypadków spotkania z takim niedźwiedziem jest tylko garstka incydentów, z których część wynika z prowokacji ludzi. Większość niedźwiedzi odwraca się na widok człowieka i odchodzi.
Z drugiej strony, spotkanie przypadkowego typa w lesie może być bardziej niepokojące. Co on tam robi, w miejscu, w którym akurat jestem? Niedźwiedź żyje w lesie naturalnie, ale randomowy typ mógł mnie śledzić.
Jeśli dodatkowo ten koleś przypominałby Marva z „Sin City”, wybrałbym spotkanie z niedźwiedziem bez wahania.
#heheszki

