Ostatnio narzekałem na zbyt długie podcasty na YouTube. Ten sam problem jest z książkami. Dobry redaktor powinien zmusić autora do obcięcia zbędnej treści. Ale wydawnictwa oszczędzają na redakcji i powstają potem grube, rozdmuchane powieści, których treść dałoby się zmieścić w opowiadaniu.
To widać też po literaturze z przeszłości, gdy nie było jeszcze redaktorów. Na przykład Dostojewski, zbrodnie i karę można by skrócić o połowę. No ale on to publikował w odcinkach w gazecie, więc za każdy kolejny rozdział miał pieniądze, to po co się ograniczać.
Więc coraz częściej przerywam czytać książki w połowie. Nawet jak doceniam styl autora i pomysł, to jeśli on nie umie się ograniczać to szkoda mojego czasu.
#ksiazki