@Cybulion o kurde XDD
Ja z żoną we dwójkę to ciskaliśmy całe wieczory i przyznam, że było ciężko Domęczyliśmy do trzeciej wyspy, został nam jeden boss którego za nic w świecie nie mogliśmy przejść (robot/profesor? coś takiego, plansza na latanie samolotem), potem już czekał tylko finał... nigdy nie przeszliśmy
Przedwczoraj zacząłem sobie odświeżać sam i przyznam, że zapamiętałem tę grę trudniej - większość bossów siada bardzo szybko, na 4-5 podejść max. Stąd polecałem bo gra się całkiem przyjemnie XD
A może to wina faktu, że dopiero co przeszedłem elden ringa i wszystko teraz już będzie łatwe