Op w Biedronce zwrócił babie uwagę, bo ta wsadziła bułkę do reklamówki ale się rozmyśliła że jej nie chce i odłożyła spowrotem.


Baba popatrzyła du góry i mówi: przepraszam, to faktycznie było złe.


I już mieliśmy iść dalej ale zaatakowała mnie inna baba z hasłem: po co pan się odzywa.


Na co ja: Zapraszał ktoś panią do rozmowy?

Baba wtedy mówi: Marcin! Ten pan mnie obraża


I podchodzi on : karzeł, z brzuchem piwnym sięgający mi do pępka.

Patrzy w górę i mówi: kobieto czy ty zawsze musisz mordę pchać w nie swoje sprawy


XD

Baba coś tam syczy do mnie.

I ja do niej jeszcze: cóż, spierdalaj

Bo karzeł i tak odszedł xD


Mam nadzieję że wieczorem zachoruje i jutro będzie już tylko w pamiętniku.


Ha tfu


#zzyciawziete

Komentarze (16)

@SunSenMeo Miałem podobną przygodę, też zwróciłem uwagę, że przecież towar macany należy do macanta, też pani przeprosiła że odłożyła bułkę na półkę. Nikt nie pyskował, nie było żadnych Marcinów.

Wkurza mnie też kiedy baby ściskają miękkie owoce.

To co natomiast ja robię nieładnie to wyciągam produkty z tyłu półki albo spod innych pudełek, żeby była jak najdłuższa data przydatności do spożycia.

Zwróciłem niedawno uwagę jednej kobiecie na to, że zaparkowała na środku chodnika i też włączyła się w dyskusję przypadkowa kobieta i zaczęła bronić prawa tamtej do parkowania jak idiotka i ostatnia chamka. Co się dzieje z ludźmi, do k⁎⁎wy nędzy?!

Zaloguj się aby komentować