Szczerze mówiąc, to po prostu trochę byłem zmęczony tego dnia. Inaczej pewnie podszedłbym do tego bardziej na luzie. Banhammerem przez łeb bez zbędnego pierdolenia i tyle. Czy czegoś żałuję? Najbardziej tego, że wraz z moja rezygnacja odeszło kilku naprawdę fajnych tomków :/