Oceny nowej Nagiej Broni nie kłamią - świetna, głupkowata komedia. Dokładnie w stylu starych części. Gag leci za gagiem, jest kilka kapitalnych "running jokes", są easter eggi nawiązujące do klasyków, ale bez wpychania w co drugą scenę fanserwisu. Szkoda, że takie krótkie (niecałe półtorej godziny), no ale sami twórcy mówili, że chcieli utrzymać tempo przez cały film, więc ok - bo to się udało. No polecam.


#filmy #nagabron #thenakedgun

Komentarze (18)

@Ragnarokk

-Kto mógłmu to zrobić?

-Banda zbirów, szantażysta, rozsierdzony mąż, kochanek-pedał?

-Opanuj się Frank


czyli uważasz że mogę być spokojny, poziom oryginału utrzymany? weź nie pirdol...

@TheLikatesy

A tak między nami mówiąc - w USA w XX wieku bardzo popularne było robienie sobie jaj z Polaków, że są idiotami łomem od pługa odciągniętymi.

Czemu o tym nie piszesz i nie chcesz by to też byly te żarty kontynuowane.

@Ragnarokk bo o te żarty sie kurwa nie martwię, na pewno mają się dobrze


Z takim nastawieniem to nigdy o nic nie będziesz spokojny.

widzę kolega nowy na rynku kinematografii kontynuacyjnej?

Już pierwsza scena z napadem na bank jest żenująca. Kompletnie nietrafiony humor (klasyczne części bardzo mi się podobały) i zdaje się, że też nietrafiony casting Neesona.

Zaloguj się aby komentować