Hejto.pl

Komentarze (8)

@UncleFester Pewnie już trafili, biorąc pod uwagę to ile składów amunicji już oberwało.


Ale nie ma się co martwić - broń jądrowa potrzebuje absolutnie idealnego zapłonu swoich wewnętrznych zapalników, aby doszło do reakcji łańcuchowej. Jeśli cokolwiek się obruszy, albo przesunie (a to na pewno by miało miejsce podczas eksplozji składu amunicji), to nawet jeśli zapalnik bomby jądrowej jakimś cudem by się uruchomi (co samo w sobie jest mało prawdopodobne), to kształt eksplozji nie będzie idealnie taki, jaki jest potrzebny do wytworzenia masy krytycznej. Wystarczy nawet, że któryś ładunek zadziała w czasie o milisekundę złym, i jest lipa - tj. nie ma jądrowego "bum".


A w takim układzie bomba jądrowa nie jest już bombą jądrową, a jedynie brudną bombą. Oczywiście cały czas nie jest dobrze być w pobliżu, ale to inny rodzaj szkód.


Innymi słowy, jeśli jakimś cudem byś się znalazł w hollywoodzkim scenariuszu, sam na sam z bombą jądrową odliczającą ostatnie parędziesiąt sekund do eksplozji, to weź młotek i tłucz w miejsca wyglądające na najczulsze. Najmniejsze uszkodzenie sekwencji zapalników zneutralizuje ryzyko wybuchu jądrowego. Pewnie ładunek konwencjonalny nadal wybuchnie, ale przynajmniej nie będzie eksplozji jądrowej. ¯\_(ツ)_/¯


*Nie ponoszę odpowiedzialności za ewentualne uszkodzenia ciała, jakbyś zaczął bić młotkiem w przypadkowo napotkane głowice jądrowe.


[edit: picrel, diagram ładunków w sowieckiej bombie jądrowej, diagram jest 2d, struktura realnie jest w 3d. W każdym razie wszystkie ładunki muszą zadziałać w perfekcyjnie zaplanowanym czasie, inaczej eksplozji jądrowej nie będzie w ogóle, albo będzie dużo słabsza niż powinna; 1 - materiały wybuchowe, 2 - pluton.

bfeb57e9-05cc-41e7-87c0-d88bdb62b37b

Skład amunicji. Poznaję po tych jasnych smugach, widziałem już podobne. A grzybek potwierdza, że tam musiało zdrowo pierdolnąć.

Zaloguj się aby komentować