Komentarze (6)

@WatluszPierwszy jezu jak ja nienawidziłem kibiców piłkarskich w latach 90. zwłaszcza tych z górnika i ruchu, bo głównie z nimi miałem styczność. Ruda Śląska, miasto podzielone pomiędzy te dwie kluby i wieczne pytania za kim idziesz i do wyboru tylko te dwie opcje i 50% szans na wpierdol.

W sumie to mi do dzisiaj zostało xD Ino Gieksa

@FriendGatherArena choroba i wrzód stadionów tamtych lat. Zresztą nie tylko stadionów, bo to się przenosiło na osiedla i do szkół. Szczęśliwie mieszkałem na zadupiu, ale w większych miastach było słabo. Pamiętam, jak się do nas przeprowadził chłopak z Krakowa. Opowiadał, co tam się odwala i nam oczy wyłaziły z wrażenia. Jak w któreś wakacje przyjechał z Katowic kuzyn mojego kolegi i opowiadał, że w jego kamienicy wybili szyby na parterze, bo tam mieszkał chłopak, który był za Ruchem to nie mogliśmy uwierzyć.

@WatluszPierwszy no u nas całe miasto było za Wisłą Kraków, było zbyt nudno więc.. jedno osiedle zostało kibicami Legii Warszawa. 300 km od Warszawy.

I pretekst już mógł się znaleźć

Rzeczywiście w latach 90 ta zaraza na stadionach była straszna. Ale i tak lepsza niż teraz. Wtedy mieli pałki szturmowe z miękkiej gumy i zasadniczo nie bili po głowach.

Jak złapali za coś poważniejszego, wrzucali do suki, profilaktyczny masaż pałkami i bez większych urazów wystawiali za stadion.

Teraz bicie żeby uszkodzić. Duszenia. Celowe rozbijanie telefonów. Wpierdol z gazowaniem. Łamanie kości, upokorzenia. Na deser wyrok po tym jak w sądzie każdy z nich zeznaje "nie pamiętam ze względu na mnogość podobnych spraw".

Zaloguj się aby komentować