No w końcu!
Po prawie roku pisania maili i rozmów z mym wiernym towarzyszem, panem GPT - udało się.
Otrzymałem przelew z odszkodowaniem za opóźniony lot powrotny z wakacji z zeszłego roku.
Mogłem załatwić to przez dedykowaną kancelarię (przedstawiciel już czekał na lotnisku), ale wtedy kasa byłaby mniejsza.
A jak wiadomo - tyle to nie. Spróbowałem zatem na własną rękę
#chwalesie #zyciejestdobre
