Dyskusja użytkownika smierdakow
No to Hołownia ma przystawkę do tego co go czeka w wyborach prezydenckich, Trzaskowski nim pozamiata
#polityka

No to Hołownia ma przystawkę do tego co go czeka w wyborach prezydenckich, Trzaskowski nim pozamiata
#polityka

@smierdakow i wystarczy mu ta jedna sprawa do tego, bo ministrant nie pojmuje, że praktycznie cały elektorat obecnej koalicji chce zachodniej, cywilizowanej Polski, a nie jego kościółkowego skansenu. I że nawet 1/4 pisowców i połowa konfiarzy popiera aborcję. Związki partnerskie czy odcięcie kościoła od koryta pewnie jeszcze więcej.
@cotidiemorior a Twojego komentarza też nie rozumiem o tyle, że jeżeli dobrze zrozumiałem ~15 minutowy skrót inby z obrad, to wynika że hołownia przesunął procedowanie wniosku w czasie ze względu że na 99% nie doszliby w tym momencie do porozumienia i wszystkie wnioski zostałby uwalone - co jest niemal pewnym scenariuszem i nie rozumiem, co mógłby zrobić lepiej/inaczej nie zagrażając przy tym żarciu się koalicji między sobą
@Oczk ale to ty odpisałeś na mój komentarz o szansach Hołowni na prezydenturę jakąś swoją interpretacją obrad sejmu, która nie ma z nim nic wspólnego. Więc odpisałem ci na twój komentarz, nie na mój.
Co do oskarżania Hołowni o bycie ministrantem i twardogłowy konserwatyzm, to równie dobrze mógłbym oskarżyć niebo o bycie niebieskim, i zasugerować, że trawa jest zielona. xD Wystarczy po prostu posłuchać jego wypowiedzi na tematy światopoglądowe z czasów, kiedy nie był politykiem i mówił szczerze.
No a właśnie ja odnoszę wrażenie, że dla Lewicy "być albo nie być" to jest temat aborcji
No to znowu piszesz o jakichś swoich wrażeniach, a prawda jest taka, że Lewica podpisała umowę koalicyjną bez aborcji i jej liderzy mówią, że prawdopodobnie nie uda się jej przegłosować w tej kadencji.
@cotidiemorior strasznie agresywny jesteś w swoich wypowiedziach XD
Poza tym sugerujesz mi "jakieś moje interpretacje" które nie mają pokrycia z rzeczywistością, a swoją wypowiedź traktujesz jako prawdę objawioną bo "wystarczy posłuchać".
Zwracam uwagę na fakt, że to po prostu jest twoja opinia i nie możesz za rzucać że jest "prawdziwsza" od mojej, bo to dalej tylko twoja opinia ¯\_(ツ)_/¯
Tak jak wspomniałem niżej, dyskusji tu prowadzić nie będę bo i tak nie zrozumiem dogłębnie tego tematu, przez chwilę próbowałem ale nie moje kredki XD
@Oczk ale jaka opinia? Hołownia sam wielokrotnie mówił, że jest przeciwko aborcji i zrobi wszystko żeby była całkowicie zakazana. A po wejściu do polityki powtarza dalej, że jest zła, ale zagłosuje za jak będzie referendum. To są powszechnie znane fakty, jak się interesujesz polityką to o tym wiesz.
To ty jesteś jakimś strasznym płatkiem śniegu, który się obraża o byle co.
@smierdakow nie do końca ogarniam jak działa twitter bo nie korzystam, ale chodzi o to że większe zasięgi = mniejsze poparcie? Bo nie do końca rozumiem co sugerujesz. Tak jakby wszyscy zabierający głos w gorącej sprawie mieli to samo zdanie na jej temat.
W sensie serio chcę zrozumieć czemu to, że dany temat jest gorący ma się aż tak negatywnie przysłużyć czyjemuś poparciu w wyborach prezydenckich
@MostlyRenegade @smierdakow ale sęk w tym że np. ja go wcale nie widzę w tym momencie jako przeciwnika aborcji - tylko typa, który nie kieruje się emocjami i patrzy ciut dalej - przecież żadna partia nie poprałaby innych wniosków niż swój własny, wszystko zostałoby uwalone i wkurwiliby tylko jeszcze więcej ludzi :v
Argumentów że teraz są inne ważne rzeczy do procedowania nie kupuję, ale politycy też nie zachowują się jakby na ten moment byli gotowi na debatę o aborcji - każdy będzie ciągnął w swoją stronę i nic nie wyjdzie XD Jeżeli efektem tego przełożenia sprawy będzie doprowadzenie do jakiegoś konsensusu i faktycznie uda się coś ustalić po tym czasie, to super
Ale to moje zdanie i jak widać, nie każdy je podziela - chodzi mi tylko o to, że głośność tematu nie jest równoznaczna z jego poparciem czy krytyką
@smierdakow rozumiem co piszesz, tylko nie rozumiem, kompletnie nie rozumiem, skąd doklejanie mu łatki przeciwnika aborcji albo w ogóle sugerowanie, że jako prezydent miałby nie podpisać ustawy o aborcji. I to na podstawie przesunięcia (słusznie/niesłusznie - zależy od punktu siedzenia) tematu o miesiąc XD
Dla mnie temat niepojęty, może dlatego że za mało siedzę w polityce
@MostlyRenegade właśnie dlatego mało interesuję się polityką - kompletnie nie moja bajka, w której ludzi w większej grupie (wyborcy) traktuje się jak statystyczną biomasę, a oni się tak właśnie zachowują XD Czasem wystarczy jakaś jedna absurdalnie mała rzecz, żeby wywołać "skandal" i zmienić punkt widzenia tysięcy
Socjologia to nie moje buty, nie będę próbował tego dalej zrozumieć
@Oczk przeciętny wyborca też będzie zainteresowany efektem, a nie "polityką" wokół.
W przypadku aborcji było wiadome od początku, że trzeba się tym zająć, bo to nie jest sprawa z wczoraj.
Sprawa jest pilna, bo w dalszym ciągu chodzi o zdrowie i życie kobiet, a od TD słychać ciągle "referendum" i "referendum".
A referendum nic nie da prócz jeszcze większego odwleczenia w czasie, bo i tak na końcu trzeba będzie uchwalić ustawę.
Mało tego - gdyby udało się przepchnąć nawet jeden projekt przed wyborami, byłaby szansa na jeszcze lepsze wyniki dla całej koalicji.
Zaloguj się aby komentować