No i są pierwsze jabłka, już nie są kwaśne tak, że skręca mordę, zbieram spod drzewa żeby nie gniły i nie przeszkadzały pod nogami, ale niektóre aż żal wyrzucać na kompost. Pierwszy test robota Mum 5 przy robieniu szarlotki, skraca czas o połowę (ekspresowo robi kruche ciasto), więc zostaje tylko oprawienie jabłek.


Polecam przy okazji taki ociekacz montowany w zlewie w razie potrzeby.


#wypieki

1ccfeeff-b8cd-49ef-bfd0-98b1384ab752
ab402490-16ec-4cab-9519-f777857f0ab4

Komentarze (20)

@GazelkaFarelka o cholera. Ja miałem jeden taki koszyk w którym piekarnie dowożą chleb . Ale drzewo malutkie. 4 szczeble drabiny i zrywam z szczytu. Taka niskopienna

@GazelkaFarelka no gdzie takie jabka na kompost.


Szarlotka, placek z jabłkami, ciasto z jabłkami, naleśniki z jabłkami, gofry z jabłkami..... dżemik z jabłek..... sałatka z jabłkami.... przekąska z jabłek.... do popicia oczywiście kompot z jabłek.

@moll Tak, kilkudziesięcioletnie drzewa. Już i tak połowę składników na obiady mam za darmo, bo jest sezon na wszystko i każdy się dzieli nadmiarem. Ja chociaż chleba upiekę żeby się odwdzięczyć

@GazelkaFarelka ja też pieczonym się odwdzięczam. Szczególnie jak chlebki do święconki mam przed Wielkanocą. Zawsze są na to chętni

Papierówki idealne, zaraz obok antonówki i szarej renety, na jabłecznik. Zwłaszcza jak ktoś lubi taki z pieczony ze startych surowych jabłek. Oszczędnie tylko z cukrem bo nie są kwaśne jak wyżej wymienione.

Zaloguj się aby komentować