Komentarze (9)

@A.Star kiedyś to się po prostu nazywało selekcja naturalna i Darwin się cieszył, jak takie życiowe nieogary postanawiały robić to co robiły i nikt za nimi nie biegał błagając ich, żeby przestali, bo zginą. Nie mówię, żeby coś, ale po prostu wystarczyłoby usunąć te wszystkie naklejki ochronne i niech natura sama rozwiąże swoje problemy.


I jeszcze ta pretensja, że do jaśnie panienki nie wysłali jakiegoś gromu czy innego wojska, bo ona tam jest... żeby jeszcze to się pojawiło w ciągu 1 dnia z niczego, ale oni napierdalali o sytuacji w tamtym rejonie już z miesiąc, nota, żeby stamtąd się zwijać jak nie ma się tam uzasadnionego biznesu była podana na początku tego tygodnia. I co? I c⁎⁎j, panienka sobie pojechała i tak, a teraz jeszcze drze pyska, że ktoś śmiał śmieć ją narazić na niewygodę.

@NiebieskiSzpadelNihilizmu Właśnie najbardziej rozwalają mnie te płaczliwe lub agresywne apele w mediach. Ostatnio turyści utknęli na Sokotrze, bo się Huti rozszaleli. Wyspa od dawna na liście grubych ostrzeżeń, żeby nie jechać, bo może być dziko. No i ponownie, że kasa się skończyła, biuro podróży się wypięło, ratujcie nas, bo np Duńczycy swoich zabrali.

Nie zazdroszczę sytuacji, ale jak rakiety i drony latają we wszystkich kierunkach, to wystarczy odrobina wyobraźni, żeby wiedzieć, że nie da się zorganizować ewakuacji.

@NiebieskiSzpadelNihilizmu Rozumiem prześmiewczy ton, bo jest on w sumie zasadny. Natomiast fakty są takie, że jak zaczęła się cała chryja to ambasada jest zamknięta od piątku na 4 spusty i możesz do niej dzwonić posłuchać automatycznej sekretarki. Po atakach na redakcję gazety we Francji, raczej nikt nie oczekuje, że ambasada otworzy swoje drzwi i wpuści ludzi do schronu (ambasada w ZEA ma rozmiary mieszkania), bo po prostu wiele z ambasad takiej infrastruktury nie posiada.

Historia ludzi z lokalnej polskiej grupy była taka, że na miejscu w Dubaju utknęła jakaś starsza para z kiepską znajomością języka. Rzecz w tym, że nie mogli się dodzwonić do ambasady (do MSZ tym bardziej), żeby poprosić nawet o przetłumaczenie jednego zdania. Ok, mogli skorzystać z translatora, ale ja bym akurat nie spodziewał się takiej zręczności umysłowej po np. swoich rodzicach-emerytach, dla których internet to ostatnio czytanie komentarzy na fejsie. Nie wiem czy sprawa nie przetoczyła się właśnie przez fejsbuka, bo instytucja państwowa nie pracowała.

Fakty są takie, że przynajmniej część obsady w ambasadzie powinna pełnić tzw. służbę zagraniczną, a ich częścią są na pewno konsulowie.

Jedziemy z przepisami prawa:

  1. Służba zagraniczna chroni interesy Rzeczypospolitej Polskiej w relacjach z innymi państwami, organizacjami międzynarodowymi i innymi podmiotami zagranicznymi.

  2. Służba zagraniczna chroni interesy obywateli polskich za granicą na zasadach określonych w ustawie z dnia 25 czerwca 2015 r. - Prawo konsularne (Dz. U. z 2023 r. poz. 1329).

Wyciąg z prawa konsularnego:

Art. 20. [Pomoc konsularna udzielana obywatelowi polskiemu]

1. Konsul udziela pomocy obywatelowi polskiemu, w szczególności w razie poważnego wypadku lub ciężkiej choroby, aresztowania lub zatrzymania tego obywatela, w razie aktu przemocy, którego ofiarą padł obywatel polski, w razie zgonu obywatela polskiego lub konieczności nagłego powrotu obywatela polskiego pozbawionego środków finansowych do Rzeczypospolitej Polskiej albo do państwa zamieszkania (pomoc konsularna).

No i powiedz mi, że drony i rakiety to nie jest akt przemocy, który kwalifikuje się do udzielenia pomocy?


Mieszkam w ZEA ale dla odróżnienia od turystów moje dochody zależą od pracy na miejscu i przedłużenie mojego pobytu tutaj nie ma implikacji w Polsce. Nie dziwię się rozżaleniu tych, którzy wyrwali się z Januszexu lub innego korpo tworu na kilka dni wymarzonych wakacji w ciepłej pogodzie.

@splatch no jest to prześmiewczy ton- wiadomo, że przecież nikt im nie powie oficjalnie "a chuj z wami" i niech się dzieje co chce zostawiając ich samymi sobie. Wiadomo, że będą jakoś próbowali ich z tego wyciągnąć, no bo jak mówisz- pomoc konsularna bo rakiety i drony. Tylko po prostu mnie niesamowicie fascynuje, jak już od kilku miesięcy wszystkie media trąbią, że cały tamten rejon to jest bomba z opóźnionym zapłonem, od czasu ataku trumpetki na Wenezuelę i gadania, że na pewno nie zaatakuje Iranu to było bardziej jak wiadome co się stanie. To była tylko kwestia "kiedy". Przekazywali doniesienia, że w protestach reżim zabił kilkadziesiąt tysięcy ludzi, a to i tak tylko to potwierdzone, nie zdziwiłbym się jakby realna liczba była dużo większa. Że coś zaraz tam pierdolnie. Żeby tam nie jechać jak nie masz uzasadnionego powodu jak np właśnie ta praca czy tam zwyczajnie mieszkasz. Pod koniec nawet wysyłali informacje, żeby nie czekać, tylko się stamtąd zawijać, bo zaraz może być ciężko się stamtąd w ogóle wydostać. Chyba nawet małe dziecko wie, że w tamtym rejonie wszystko jest ze wszystkim połączone i jak w jednym kraju coś wyjebuje, to to nie jest tak, że jest granica i za nią już jest spokojnie, zaraz wszyscy kolektywnie się drą i lecą jak ci bezgłowi kamikaze z Serious Sama. Jak człowiek dorasta i nie ma głowy w dupie, to widzi, że Iran to od zawsze była jebana wylęgarnia wszystkich lokalnych terrorystów, sponsoruje ich, dostarcza im broń i podkurwia wszystkich naokoło, a bokiem próbuje zrobić tą atomówkę. A potem jeszcze jest zdziwienie, że zaczęli jebać rakietami i dronami po sąsiednich krajach w akcie zemsty. Widzisz to... a potem patrzysz na takich ludzi, którzy jadą centralnie w sam środek tego pierdolnika, bo oni sobie kupili wycieczkę po jakiejś podejrzanej promocji (xD) i muszą jechać akurat kurwa tam. Ze wszystkich kurwa miejsc na świecie, które mogliby sobie wybrać, pojechali AKURAT do strefy wiecznej wojny... w czasie, kiedy stoi u progu kolejnej wojny. Do miejsca, gdzie cały tamten rejon świata to powinna być jebitna no-go zona. Słów mi brakuje na to jak niektórzy nie mają podstawowego instynktu samozachowawczego.

@A.Star jak dla mnie proste prawo: MSZ wydaje ostrzeżenie, 48h na opuszczenie regionu i później nie będziemy ryzykować innych żyć dla ratowania przygłupów

@radziol To tak informacyjnie, stan zmienił się wczoraj:

Jednocześnie informujemy o podniesieniu ostrzeżenia dla podróżnych do poziomu 4 (odradzamy wszelkie podróże) dla 7 państw: Arabia Saudyjska, Bahrajn, Jordania, Katar, Kuwejt, Palestyna, Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Poziomy są 4:

  1. Zachowaj (zwykłą) ostrożność – oznacza poziom zagrożenia zbliżony do Polski.

  2. Zachowaj szczególną ostrożność – oznacza poziom zagrożenia wyższy niż w Polsce.

  3. MSZ odradza podróże, które nie są konieczne – oznacza poziom zagrożenia znacznie wyższy niż w Polsce. W naszej ocenie podróże konieczne to wyjazdy w celach zawodowych, pilnych sprawach rodzinnych itd. – wyłączamy z tej kategorii cele turystyczne. Ostateczna decyzja czy podróż jest konieczna należy do obywatela.

  4. MSZ odradza wszelkie podróże – oznacza najwyższy poziom zagrożenia. Odradzane są wszelkie podróże, w tym w celach zawodowych i pilnych sprawach rodzinnych.

Ktoś kto wjechał tam na przestrzeni ostatnich dni mimo ostrzeżeń, jest kompletnym debilem i nie różni się od kierowcy wjeżdżającego pod rozpędzony pociąg, mimo świateł i opuszczającego się szlabanu.

"Wiadomo było, że coś się świeci"?? Gdzie ty się uchowałeś przez ostatnie 50+ lat, że teraz spod kamienia wyszedłeś? Tam są non stop wojny, więc ten komentarz jest bez sensu. A baba utknęła w Zjednoczonych emiratach arabskich, a nie w Iranie. W zupełnie innym kierunku niż Izrael.

@Chrabonszcz U mnie "pod kamieniem" uczyli, że jak się Izrael z Iranem rakietami przerzucają, to na trasie przelotu rakiet i jest półwysep Arabski (klasyczne lekcje geografii). Zamknięcie nieba jest w takich sytuacjach standardem.

Tak, wojny i kilkudniowe nawalanki w tym rejonie się zdarzają i cichną, ale zwykle wiadomo, kiedy dochodzi do eskalacji napięć. Może na instagramie i tiktokach jest tego mało, o ale o tym, że US przemieszcza swoje 2 lotniskowce w te rejony wiadomo chyba od stycznia.

Jak wg ciebie powinna zareagować polska placówka dyplomatyczna w Emiratach DOBĘ po rozpoczęciu wymiany ognia, kiedy odłamki rakiet i drony jeszcze spadają na ten i sąsiednie kraje? Co napisać rozczarowanej turystce, by ból przerwanych wakacji był lżejszy? Że rząd właśnie prosi Trumpa, Izrael i ajatollahów o chwilowy cease-fire, żeby Pani mogła bezpiecznie się przemieścić i że przepraszają za niedogodności?

Zaloguj się aby komentować