Ja wybrałem samotną matkę i nie żałuję. Wiem, wiem jestem frajer, ale jesteśmy szczęśliwi od 10 lat. Mamy drugie wspólne dziecko lvl.6 i wszystko układa się tak jak bym chciał. Może to wyjątek od reguły, ale jest to możliwe. A teraz możecie wylewać pomyje, choć tu nie wykop.
Kumpel ma dosyć skomplikowaną sytuację (na tyle, że finalnie nie wiem, ile z trójki dzieci jest jego), ale tak samo - jest zadowolony, marzenie o założeniu rodziny spełnione.