
Krótka przerwa na papierosa na peronie w Mannheim skończyła się nocną akcją niemieckiej policji federalnej. Kobieta nie zdążyła wrócić do pociągu, którym podróżowała z dwójką dzieci. Skład odjechał do Stuttgartu z 13 -atkiem i 8-miesięcznym dzieckiem na pokładzie.
Kobieta natychmiast zwróciła się o pomoc do policji federalnej. Ok. 1:54 zgłosiła funkcjonariuszom, że jej dzieci jadą same pociągiem w kierunku Stuttgartu. Policjanci błyskawicznie skontaktowali się z kierownikiem pociągu i z komisariatem policji w Stuttgarcie. Około pół godziny po zgłoszeniu ICE dotarł do celu. O 2:30 funkcjonariusze na dworcu głównym w Stuttgarcie przejęli opiekę nad dziećmi. Chwilę później na miejsce dotarła członkini rodziny, która odebrała niemowlę i nastolatka.
Pod koniec lipca niemal identyczna sytuacja zdarzyła się w Bambergu. 38-letni mężczyzna jechał z Monachium do Erfurtu ze swoją roczną córką. Na postoju wysiadł zapalić papierosa i nie zdążył wrócić do składu. Dziewczynka w wózku pojechała dalej sama.
#rodzicielstwo #dzieci #niemcy #palenie #papierosy
