@Pleban jemu od tego bosego dreptania się odkleiło coś więcej poza skamieniałym brudem od stóp i to dawno temu...
Inna sprawa, że ludzi już popierdoliło konkretnie, ledwo zacznie prószyć śnieg, nawet nie sypać, asfalt z idealnie czarnego zrobi się ciemnoszary, bo warstewka śniegu się pojawiła- REEEEEEEEEEEEEEEEEEE jak tam można REEEEEEEEEEEEEEEEEEE tak się nie da funkcjonować REEEEEEEEEEEEEEEEEEE zima znów zaskoczyła wszystkich REEEEEEEEEEEEEEEEEEE czemu to nie jest odśnieżone REEEEEEEEEEEEEEEEEEE gdzie są pługi i solarki REEEEEEEEEEEEEEEEEEE REEEEEEEEEEEEEEEEEEE REEEEEEEEEEEEEEEEEEE. I k⁎⁎wa potem masz- 1 centymetr śniegu, 0 na termometrze i narodowa panika o jakiejś apokalipsie, paraliże wszystkiego, solarki napierdalają tak absurdalnymi ilościami tego chujstwa o każdej porze dnia i nocy, że po tej "zimie" rozpuszczne jest wszystko- asfalt, podwozia, buty, rowery, spodnie. Bo tak- ze 4 dni temu, po świętach, siedziałem sobie po 23 i oglądałem głupoty na internecie i wtedy jak spojrzałem za okno, to zobaczyłem pierwsze prószynki w świetle latarni. Asfalt ledwo co stał się nie-idealnie-czarny. Tam nawet pół centymetra nie było. Efekt? Niecała godzina potem napierdala pługosolarka z kogutem, który jeszcze trochę i by potrafił świecić przez ściany. To jest chore.