Komentarze (19)

@Compositum Jakiś inny styl zwijania bo nie wiem jak Ci wychodzą kwadratowe, w ostatnich 2 tygodniach zrobiłem gołąbków z jakiś 10 kapust ale zawsze robię takie bardziej prostokątne.

@Compositum @moll

Łopianu może nie, ale ponoć tradycyjnie, robiło się je liściach winogron. I teraz takie coś, byłem kiedyś w sklepie z żarciem z całego świata i mieli te liście w wielkim słoju, więc od razu chciałem wziąć i namówić żonę, żebyśmy spróbowali, ale ona nie chciała Sam nie zrobię, więc odpuściłem, a szkoda.

Próbowałem już tych greckich, z puszki, one są zawijane właśnie w takie liście i jest git. Tylko że to jednak inny farsz - nasz by bardziej pasował.

@moll @Fly_agaric U nas kisi się całą główkę kapusty w beczce z kapustą i potem robi gołąbki bo liście łatwo schodzą. Jadłem też kilka razy we Włoszech ich odpowiednik w kiszonych liściach winorośli.

@Compositum Gdzie to jest 'u was' - która cześć Polski? Wschód? Wiem, że kiedyś się tak w Polsce robiło (całe główki kiszone), ale gołąbki z takich liści, to była dla mnie nowinka. Całe główki kiszonej kapusty mogę kupić w sklepach z żywnością z kacapii, więc robiłbym.

Tych z winorośli próbowałem z greckich wypustów, ale to oczywiście jest inny farsz, więc i wrażenia inne. Robiłbym nasze w tych liściach, jak głupi.

Uwielbiam próbować nowych dla mnie rzeczy i znajdować takie, które smakują mi bardziej niż to, co znałem dotąd.

@Fly_agaric U nas miałem na myśli Polskę bo i robią tak znajomi w górach jak i nad morzem. Nie wiem czy migracje były jakieś przy okazji II wojny wśród tych rodzin.

@Compositum To powiem ci, że jestem zaskoczony.

Babcia z dawnej Ukrainy, robiła w słodkiej. Druga z dawnej Białorusi w słodkiej, to i rodzice też. U żony też tylko słodka. Po znajomych to samo. Smakuje mi to rewelacyjnie, więc będę próbował jeszcze żonkę namówić.

Ostatnio kumpela żony, która jest Rumunką, przyniosła ichnie. Oni zawijają w kiszone liście. Moja żona nie była zachwycona, a mnie to smakowało, jak cholera. Poza tą jedną różnicą to jak nasze.

@Fly_agaric zgadza sie, rumunskie gołąbki są w pyte! W ogole ich kuchnia jest rewelacyjna, o czym sie przekonałem dopiero jak tam pojechałem.

Zaloguj się aby komentować