@smutnylizak jak coś, pisz. Współczuję, każdy to kiedyś przerabiał albo przerobi.
Czasem dobrze pomóc sobie przeżywając emocje przez ciało: wybiegać, wybić w worek treningowy, wymachać ciężarami, wykrzyczeć siarczystą wiązanką na pełnej petardzie itd.
Czasem bywa tak, że za bardzo się idzie w myślenie, kiedy nie należy o tym myśleć, tylko czuć, przeżywać. A czasem odwrotnie: pomyśleć konkretnie, na krótko, zrobić obrachunek co, jak i dlaczego się czuje, jaki jest kontekst, z jakimi potrzebami związane są emocje i do jakich sensownych, mających na celu wlasne dobro, decyzji odsyłają.