Nie ma to jak się przypadkiem dowiedzieć, że było się toksyczna relacja dla kogoś.
RACO

@smierdakow może dodawał ketchup i ziemniaki do rosołu.

UbogiKrewny

Miałem swoje zdanie w niektórych sytuacjach i twardo stałem przy swoich przekonaniach, lecz nie byłem ślepy na argumenty. Lubiłem dyskutować i rozmawiać. Przesadziłem też z próbą pomocy, może za bardzo na siłę chciałem pomoc i za szybko zamiast drobnymi krokami tej osobie chociaż teraz rozpędu nabrała w tym.

Rudolf

@UbogiKrewny a byłeś?

UbogiKrewny

Nie wydaje mi się abym był.

cebulaZrosolu

@UbogiKrewny dało Ci to do myślenia? Czy jesteś niewinny?

UbogiKrewny

Szukam obecnie po głowie sytuacji co mogłoby to spowodować, jako ktoś kto poświęcał naprawdę wiele dla tej osoby, czasu i nie tylko poczułem się z tym źle jakbym dostał w twarz

pokeminatour

@UbogiKrewny jak jedna osoba to jeszcze spoko, a jak już się z nią nie ma kontaktów i nie potrzebuje się z nią miec to w sumie nie ma chyba problemu. Dobrze wiedzieć na przyszłość.


Ja nie tak dawno dowiedziałem się że najprawdopodobniej jestem w spektrum autyzmu i jak zacząłem analizować sytuację to okazuje się że byłem bucowatym chujkiem dla wielu osób - na szczęście nie dla najblizszych tam były tylko mniejsze zachowania które oni akceptują.

UbogiKrewny

@pokeminatour właśnie, że liczyłem po cichu, że się uda to odbudować i wrócić do dobrych relacji.


Też się nad tym zastanawiam o spektrum, robiłeś jakieś badania w te stronę? Bo zauważam u siebie inne schematy myślenia oraz działania w porównaniu do innych ludzi z mojego otoczenia

pokeminatour

U mnie ścieżka wyglądała tak

na początku studiów dostrzegłem że coś może być nie tak, zacząłem czytać no i może część się zgadzała część nie więc odpuściłem temat.


Później poznałem dziewczynę która była w spektrum i była bardzo dopasowana do mnie, zrobiłem szybki test na autyzm no i wyszło że niby mam, ale co z tego i co to zmienia wkoncu wiem jaki jestem itp


Później siostra zwrociła mi uwagę że mogę być w spektrum i powiedziała dlaczego, ale nie pasowała mi jej odpowiedź. Zrobiłem sobie test rdos, zacząłem bardziej analizować temat czytać o różnicach w myśleniu komunikacji przy spektrum i wszelkiego rodzaju innych zachowaniach które wcześniej określalem jako niewinne dziwactwa o nieznanym pochodzeniu. Najwieksza zmiana była na tym gdy zacząłem analizować swoją sytuację z perspektywy trzeciej osoby która myśli inaczej niż ja. Wtedy całosc mi się złozyła do kupy.


Jestem w trakcie oficjalnej diagnozy spektrum autyzmu dla dorosłych. Jak się skończy to pewnie wyskrobie o tym wpis.


Link do testu.

https://rdos.net/pl/

UbogiKrewny

@pokeminatour @DziwnaSowa Ale mi panowie zryliście głowę


Twój wynik Aspi: 152 na 200

Twój wynik neurotypowy (nieautystyczny): 43 na 200

Wykazujesz większość cech Aspi

pokeminatour

@UbogiKrewny gratuluje, test zdany.

333b50e2-bdff-4633-af04-1e705fcf483b
DziwnaSowa

@UbogiKrewny tego typu testy lubią być wypaczane przez emocje lub stany przejściowe, dlatego odczekaj jakiś czas i zrób go ponownie. No ale przy założeniu, że wynik jest poprawny, przynajmniej masz na czym budować.

79ce330b-5b9c-4dc4-aefb-fbc299209085
Belzebub

Wyluzuj.Teraz modne jest nazywanie ludźmi toksycznymi nawet takich którzy nic z tym wspólnego nie mają xD mi jedna babka w twarz powiedziała, że jestem toksyczny. A ja jej,że jest zjebanym narcyzem i elo

DziwnaSowa

@UbogiKrewny czasem to nie to co mówisz, a jak mówisz ma znaczenie. W moim przypadku ludzie zdawali się interpretować moje opinie i poglądy, jako agresywne i bezkompromisowe, mimo że dla mnie takie nie były. Zwłaszcza przed diagnozą (spektrum autyzmu) nie zdawałem sobie sprawy z tego, że mogę mieć jakąś głębszą barierę komunikacyjną. W moim przypadku to grubszy temat, ale wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, że mają takie bariery, gdzie wiadomość, którą przekazują zostaje zniekształcona przez czasem nieświadomy sposób jej ekspresji.

UbogiKrewny

@DziwnaSowa Jak uzyskałeś diagnozę i jak pokonałeś te problemy? Bo często zdarza mi się coś powiedzieć co uważam za normalne a ludzie odbierają to opacznie i jest niekomfortowo. Zwłaszcza, że potrafię zapomnieć jak mam wrażenie, że coś było błahostka

DziwnaSowa

@UbogiKrewny diagnoza najczęściej polega na kilku wizytach u specjalisty, zależnie od kraju to się trochę różni. W moim przypadku GP (lekarz rodzinny) dał mi namiar na psychologa. W Polsce chyba już można iść do psychologa bezpośrednio, on pokieruje cię dalej, o ile wstępnie oceni, że możesz być w spektrum.


Poczytaj sobie o cechach ludzi w spektrum, może zrób sobie test online, bo jedna cecha to trochę mało do diagnozy, choć pójść do specjalisty zawsze warto.


Co do rozwiązania, to ja mam połowiczne. Jak kogoś nie znam, to staram się być delikatny i mówić mniej, a jak kogoś znam, to staram się wykrywać gdy ktoś coś źle odebrał lub pytać o to wprost. Tak samo robiłem z emocjami, czyli jak kogoś dobrze znałem, to pytałem o nie wprost, żeby mieć pewność i nic nie nadinterpretować. Sama bariera jest dla mnie niewykrywalna od strony fizycznej, nie mam nad tym żadnej kontroli, dlatego muszę to trochę maskować.


No i zawsze można spróbować książek. Po swojej diagnozie przeczytałem o autyzmie w zasadzie wszystko, jak leciało. Od bardziej skierowanych na "wiem co czujesz", np. "The reason I jump", po bardziej naukowe pod zrozumienie, jak to działa, jak bodaj "Neurotribes".

5tgbnhy6

@UbogiKrewny zrob sobie na necie przesiewowy test AQ, jak podejdziesz solidnie, to zajmie max 30 minut i bedzie wiadomo mniej wiecej co jest na rzeczy

pokeminatour

@UbogiKrewny diagnoza w Polsce to prywatnie:


Pełna sciezka gdzie masz pedagoga psychologa psychiatrę jest opisana tutaj . Czeka się kilka miesięcy w okolicach 3-6 w zależności od miejsca

https://autyzm-startup.pl/asperger-startup/etapy-diagnozy/


Krótsza ścieżka to sam test ADOS-2 ale wtedy nie masz oficjalnej diagnozy.


Można też na NFZ czeka się trzy lata. Ale znając życie to wolałbym nie iść ścieżka na NFZ.


Większość dorosłych nie ma oficjalnej diagnozy bo jest droga. Przydaje się głównie jak ktoś chce pracować w ochronie.

DziwnaSowa

@pokeminatour brzmi słabo od strony czasu, choć tekst o ochronie aż zbyt prawdziwy. Myślałem, że w Polsce już jednak jest jakaś szybsza opcja, a tu nawet Francja wypada dobrze na tym tle (dziwiłem się, jak koleżanka po całym procesie wizyt, czekała prawie rok na decyzję, czy jest w spektrum, czy nie).

Konto_serwisowe

Ze mnie chciała jedna zrobić przemocowca. Nawet własna rodzina jej nie uwierzyła, trafiła kilka lat później do psychiatryka. Otworzyło mi to oczy na pewne rzeczy.

Zaloguj się aby komentować