Nie ma to jak się przypadkiem dowiedzieć, że było się toksyczna relacja dla kogoś.
Komentarze (21)
Miałem swoje zdanie w niektórych sytuacjach i twardo stałem przy swoich przekonaniach, lecz nie byłem ślepy na argumenty. Lubiłem dyskutować i rozmawiać. Przesadziłem też z próbą pomocy, może za bardzo na siłę chciałem pomoc i za szybko zamiast drobnymi krokami tej osobie chociaż teraz rozpędu nabrała w tym.
@UbogiKrewny jak jedna osoba to jeszcze spoko, a jak już się z nią nie ma kontaktów i nie potrzebuje się z nią miec to w sumie nie ma chyba problemu. Dobrze wiedzieć na przyszłość.
Ja nie tak dawno dowiedziałem się że najprawdopodobniej jestem w spektrum autyzmu i jak zacząłem analizować sytuację to okazuje się że byłem bucowatym chujkiem dla wielu osób - na szczęście nie dla najblizszych tam były tylko mniejsze zachowania które oni akceptują.
U mnie ścieżka wyglądała tak
na początku studiów dostrzegłem że coś może być nie tak, zacząłem czytać no i może część się zgadzała część nie więc odpuściłem temat.
Później poznałem dziewczynę która była w spektrum i była bardzo dopasowana do mnie, zrobiłem szybki test na autyzm no i wyszło że niby mam, ale co z tego i co to zmienia wkoncu wiem jaki jestem itp
Później siostra zwrociła mi uwagę że mogę być w spektrum i powiedziała dlaczego, ale nie pasowała mi jej odpowiedź. Zrobiłem sobie test rdos, zacząłem bardziej analizować temat czytać o różnicach w myśleniu komunikacji przy spektrum i wszelkiego rodzaju innych zachowaniach które wcześniej określalem jako niewinne dziwactwa o nieznanym pochodzeniu. Najwieksza zmiana była na tym gdy zacząłem analizować swoją sytuację z perspektywy trzeciej osoby która myśli inaczej niż ja. Wtedy całosc mi się złozyła do kupy.
Jestem w trakcie oficjalnej diagnozy spektrum autyzmu dla dorosłych. Jak się skończy to pewnie wyskrobie o tym wpis.
Link do testu.
@UbogiKrewny czasem to nie to co mówisz, a jak mówisz ma znaczenie. W moim przypadku ludzie zdawali się interpretować moje opinie i poglądy, jako agresywne i bezkompromisowe, mimo że dla mnie takie nie były. Zwłaszcza przed diagnozą (spektrum autyzmu) nie zdawałem sobie sprawy z tego, że mogę mieć jakąś głębszą barierę komunikacyjną. W moim przypadku to grubszy temat, ale wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, że mają takie bariery, gdzie wiadomość, którą przekazują zostaje zniekształcona przez czasem nieświadomy sposób jej ekspresji.
@UbogiKrewny diagnoza najczęściej polega na kilku wizytach u specjalisty, zależnie od kraju to się trochę różni. W moim przypadku GP (lekarz rodzinny) dał mi namiar na psychologa. W Polsce chyba już można iść do psychologa bezpośrednio, on pokieruje cię dalej, o ile wstępnie oceni, że możesz być w spektrum.
Poczytaj sobie o cechach ludzi w spektrum, może zrób sobie test online, bo jedna cecha to trochę mało do diagnozy, choć pójść do specjalisty zawsze warto.
Co do rozwiązania, to ja mam połowiczne. Jak kogoś nie znam, to staram się być delikatny i mówić mniej, a jak kogoś znam, to staram się wykrywać gdy ktoś coś źle odebrał lub pytać o to wprost. Tak samo robiłem z emocjami, czyli jak kogoś dobrze znałem, to pytałem o nie wprost, żeby mieć pewność i nic nie nadinterpretować. Sama bariera jest dla mnie niewykrywalna od strony fizycznej, nie mam nad tym żadnej kontroli, dlatego muszę to trochę maskować.
No i zawsze można spróbować książek. Po swojej diagnozie przeczytałem o autyzmie w zasadzie wszystko, jak leciało. Od bardziej skierowanych na "wiem co czujesz", np. "The reason I jump", po bardziej naukowe pod zrozumienie, jak to działa, jak bodaj "Neurotribes".
@UbogiKrewny diagnoza w Polsce to prywatnie:
Pełna sciezka gdzie masz pedagoga psychologa psychiatrę jest opisana tutaj . Czeka się kilka miesięcy w okolicach 3-6 w zależności od miejsca
https://autyzm-startup.pl/asperger-startup/etapy-diagnozy/
Krótsza ścieżka to sam test ADOS-2 ale wtedy nie masz oficjalnej diagnozy.
Można też na NFZ czeka się trzy lata. Ale znając życie to wolałbym nie iść ścieżka na NFZ.
Większość dorosłych nie ma oficjalnej diagnozy bo jest droga. Przydaje się głównie jak ktoś chce pracować w ochronie.
@pokeminatour brzmi słabo od strony czasu, choć tekst o ochronie aż zbyt prawdziwy. Myślałem, że w Polsce już jednak jest jakaś szybsza opcja, a tu nawet Francja wypada dobrze na tym tle (dziwiłem się, jak koleżanka po całym procesie wizyt, czekała prawie rok na decyzję, czy jest w spektrum, czy nie).
Zaloguj się aby komentować

