Nie lubię jak w serialach kryminalnych/detektywistycznych itp pojawia się motyw seryjnego mordercy (a kurna w każdym się pojawia, bo ludzie to lubią). Oczywiście inna sprawa jak to główna oś serialu, jak na przykład w Mentaliście.


Nic więcej, chciałem tylko tak napisać.Jakbym chciał oglądać o seryjnych mordercach oglądałbym jeden z 50 serialu o seryjnych mordercach


#seriale #gownowpis

Ragnarokk userbar

Komentarze (7)

@onpanopticon

Tak. Chyba najgorzej to bylo w serialu Rookie co jednym okiem sobie kiedyś oglądałem. Kobietę ściga pół kraju, środków finansowych znaczących nie ma, ale jest kurna w stanie zbudować dom pełen wymyślnych pułapek na głównego bohatera.

Więcej tego serialu nie włączyłem, mam limit idiotyzmów

@Ragnarokk bo Rookie to taki bardziej przygodowy serial, lekki, łatwy i przyjemny, w sam raz na odmóżdżenie się po ciężkim dniu.


Ja natomiast nie lubię horrorów. Nie dlatego, że się boję. Po prostu są głupie, a niektóre nawet żenujące.

@MostlyRenegade

Dlatego właśnie oglądałem go sobie w tle (dlatego plus dla Filliona :P). Ale jednak jakiś poziom kurna trzymajmy, równie dobrze możemy potem zacząć jeżdzić samochodami w kosmosie

@Ragnarokk mnie tam się podobał. Aczkolwiek trzeba powiedzieć, że Fillion robi tam jakieś 90% roboty i bez niego to byłaby kicha. Dowodem na to może być spin-off o FBI, który wycięli chyba po dwóch sezonach.


Ja ogólnie nie jestem jakimś zapalonym serialowcem. Jak patrzę na jakieś urywki gdzieś w internetach, to rzadko kiedy wyglądają dla mnie zachęcająco. Próbowałem np. z nudów kiedyś nadrobić Yellowstone, ale po dwóch odcinkach stwierdziłem, że aż tak to mi się jednak nie nudzi.

@MostlyRenegade

Zgadzam się w 100% i też odpuściłem Żółty Kamień po drugim odcinku


Ogólnie lubię seriale co mogę sobie oglądać w tle, ominąć kilka odcinków, przewinąć to i owo bez szkody dla oglądania.

Zaloguj się aby komentować