Nie dość że rzadko piszę aż tak wprost na podstawie własnych doświadczeń jak tutaj, a nie jestem jakoś w stanie nic innego z siebie wykrzesać (to na pewno przez złe rymy!; to na pewno nie moja wina!), to jeszcze nie lubię Małego Księcia. A inny tytuł jakoś mi wcale nie chce przyjść do głowy:


***


Pisze się dobrze tylko sercem


Ponoć mózg trenować można tak jak mięśnie,

ponoć można zwiększać jego możliwości.

I może spróbuję, bo bym chciał, jak wcześniej,

doświadczać tej wspaniałej pisania lekkości.


Póki co: cierpienie!

Wstyd po każdej strofie!

Tęsknię za natchnieniem!

Za mym słowotkiem!


A żeby to słowa znów się układały!

A żebym to znów doznał olśnienia jakiegoś!

A żeby to rymy do głowy wpadały!

A żeby wpleść też trochę humoru. Dobrego?


A może kłopot taki, że utknąłem w błędzie?

Że pisać nie mózgiem, ale sercem prędzej?


#nasonety

#zafirewallem



#diriposta

Komentarze (13)

@George_Stark W każdym razie poruszające, bo znam to z autopsji... Kiedy próbuję coś napisać i widzę, czuję to gdzieś na końcu - nie wiem, języka? pióra? klawiatury? - ale ciągle się nie składa i zgrzyta. To wręcz fizycznym bólem potrafi się objawić...

@George_Stark no tak można wytrenować, żeby napisać coś na siłę niezależnie czy się chce. Ale, żeby napisać coś dobrego to jakaś minimalna wena musi być. Chyba trzeba nauczyć się to akceptować, że wena jest zdradliwa i choćby się wydawało, że już nas nie opuści to właśnie wtedy robi takiego właśnie psikusa. No ale wróci, prędzej czy później.

@splash545 I teraz słucham w kółko!


I teraz, wciąż mają w pamięci Łonę, nie wiem czy prosić Cię o zaprzestanie podrzucania mi inspiracji muzycznych, czy wręcz przeciwnie.

@George_Stark obojętnie czy będziesz tego chciak czy nie, ja i tak od czasu do czasu będę coś podrzucał, bądź nawiązywał do jakichś utworów.

Zaloguj się aby komentować