@entropy_ przez lata był status quo. Jasne- może i nie był idealny, ale w swojej prostocie działał. Ludzie korzystali z aborcji jak potrzebowali, państwo się nie wpierdalało ze swoim świętojebliwym światopoglądem. Obie strony się tolerowały. No a potem pisowskie śmiecie zaczęły siać ferment i gówno się wylało. A zaczęło się tak niewinnie- od durnych podszeptów, podjudzania i "klauzuli sumienia". I wciskania tym wszystkim konowałom kitów, że mimo składania przysięgi mogą odmówić wykonania zabiegu i leczenia pacjenta jak ich sumienie zacznie uwierać w tych przyciasnych umysłach. No, a potem to już poszło z gruzem- pełnoprawny zakaz aborcji, bo zjepolowcom się zamarzyła chora wizja przyszłości, gdzie kobieta ma być tylko pierdoloną fabryką do robienia dzieciaków, bez żadnych praw. Średniowiecze lubi to. To jest w ogóle straszne myśleć jak dużo jest zjebów, którzy nie tylko to popierają, ale jeszcze z przyjemnością chcieliby skazać kobiety w swojej rodzinie na taki los mówiąc, że tak powinno być.