Hejto.pl

Nie bardzo wiem gdzie zmierzam tym wpisem...


Jak często zupełnie nieznane osoby proszą was o pomoc albo pomagacie im bo nagle przypadkiem przechodzicie i potrzebują pomocy?

Ja mam jakieś takie dziwne wrażenie, że przytrafia się mi to częściej niż innym, może to #syndromglownegobohatera, nie wiem.

Kiedyś idę se na spacer, chłop na rowerze sie rozjebuje przede mną, okazuje się że cukrzyk i go przymroczyło, pomagam wstać.

Innym razem idę se do paczkomatu, kobieta niesie jakieś pudła i sie wyjebuje na dziurze, to pomagam jej wstać.

Dzisiaj chłop w podeszłym wieku samochodem się zgubił bo jest objazd przez roboty drogowe a on zawsze jeździ tą samą trasą i prosi o wskazanie kierunku.

A no i na dworcach bardzo często mnie pytają o to czy to dobry pociąg niż to co na bilecie.


Czy powinienem udać się do psychiatry?

#gownowpis

Komentarze (4)

@Solar Pierwsze dwa przypadki, które opisałeś to nie były żadne prośby o pomoc (tak zrozumiałem) - po prostu zareagowałeś jak trzeba. Masz dobre serduszko.

@Solar W zasadzie w każdym mieście w jakim jestem, ludzie się mnie pytają jak gdzieś dojść (nie tylko w Polsce) - najzabawniejsze, że często faktycznie wiem i mogę pomóc xD

Zaloguj się aby komentować