Nawet 35 tys. zł pensji. Chętnych ciągle brakuje. Ważna jest znajomość KSeF

Wynagrodzenia tej jednej grupy zawodowej w Polsce gwałtownie rosną, a mimo tego firmy coraz częściej mają problem z obsadzeniem stanowisk. Specjaliści, którzy potrafią połączyć wiedzę rachunkową z umiejętnością wdrażania systemów informatycznych i automatyzacji procesów, otrzymują oferty sięgające nawet 35 tys. zł miesięcznie. Kluczowym czynnikiem, który zmienił rynek, jest Krajowy System e-Faktur (KSeF), wymuszający nowe kompetencje i reorganizację pracy działów finansowych.


Wprowadzenie Krajowego Systemu e-Faktur diametralnie zmieniło realia pracy w księgowości. To nie tylko kolejny obowiązek administracyjny, ale fundamentalna zmiana sposobu obsługi dokumentów finansowych, wymagająca zarówno wiedzy merytorycznej, jak i kompetencji technologicznych. W efekcie przedsiębiorstwa zaczęły intensywnie poszukiwać specjalistów zdolnych do wdrożenia nowych rozwiązań oraz zarządzania procesami księgowymi w środowisku cyfrowym.


— KSeF nie wpłynął tak mocno na controlling czy dyrektorów finansowych, ale jeśli chodzi o księgowość, to widać obecnie duże zmiany — przyznaje w rozmowie z Business Insiderem Michał Kłak, dyrektor w Michael Page odpowiedzialny za rekrutację menedżerów i dyrektorów finansowych oraz księgowych.


#wiadomoscipolska #rynekpracy #praca #ksiegowosc #ksef #gazetaprawna

Gazetaprawna

Komentarze (3)

@aerthevist nie mam kombo z księgowym, bo by mi chyba mózg pękł, ale większość ludzi z tą wiedzą, ma firmy wdrożeniowe i kasują gruby hajs, za samo odebranie telefonu. To są właśnie ludzie, którym wolę zapłacić. Ja bardziej kombo programista-wdrożeniowiec, więc przed odliczeniem podatków, kilkadziesiąt procent mniej niż to Mam życie po za tym xD

@aerthevist na b2b netto na fakturze jak ktoś wdraża SAPa w zagranicznym korpo i pracuje całymi dniami, to może i jest to realna stawka. A dla pozostałych to kwestia tego że dostaniesz na b2b połowę tego co bierze firma wdrożeniowa za godzinę, razy ile godzin nabijesz z klientem przy tym nie zwariując bo nie jest to prosty zawód gdzie przez 168 nabijesz 168h z klientem. Prawie wszystkie sprawy wymagają analizy, pełnego skupienia itp. Są to raczej kwoty nastu tyś msc na b2b, co już szału nie robi biorąc pod uwagę że tyle można zarobić w innych działkach IT gdzie jest dużo mniejszy kontakt z klientem.

To nie tyle chodzi o kombi programista-ksiegowy tylko o kombo informatyk-ksiegowy, a jak przy tym zna się programowanie to jeszcze lepiej. Jest to kombo dosyć unikalne, bo ksiegowy i ogólnie zawody prawnicze to zawody powtarzalne, odtwórcze, pamięciowe a informatyk od spraw na które nie znajdziesz odpowiedzi w google/chatach gpt, nie znajdziesz połowy nawet na specjalistycznych szkoleniach producenta, to praca mocno kreatywna, taki cyfrowy odpowiednik "złotych raczek samouków" więc łaczysz dwa zupełnie przeciwne bieguny.

Zaloguj się aby komentować