Nasz Premier w jednym tygodniu mówi że atak rosji na Nato może być kwestią miesięcy nie lat oraz że nie będziemy podbierać żołnierzy amerykańskich sojusznikom gdyby opuszczali te kraje, w ramach solidarności.

No tak bo Hiszpanii, Włochom czy Niemcom są oni teraz tak bardzo potrzebni i na pewno by nie zrozumieli że będąc obok rosji u nas by się bardziej przydali.

Można by o to wystąpić np. jako cała wschodnia flanka w koalicji.

Jak dla mnie to są sprzeczne komunikaty bo albo jest zagrożenie i robimy wszystko aby poprawić bezpieczeństwo albo nie ma zagrożenia a wtedy to niepotrzebne straszenie.


#geopolityka

Komentarze (19)

Czy ty sugerujesz że powinniśmy nasrać i rozjebać stosunki z naszymi partnerami żeby ssać knagę chłopków co zablokowały dostawy broni na Ukrainę za które zapłaciliśmy (PURL (dostawcy broni do Szwajcari czy Polski też w sumie)), grożą napadem na Grenlandię i wypowiadają się o ojropie głównie negatywnie?

@DEAFCON_ONE W naszej sytuacji tak sugeruję, jesteśmy najbliżej, te Państwa by to raczej zrozumiały. Przez ostatnie 11 lat Usa pomagały Ukrainie. Trumpowi zostało 2.5 roku a na jesień są wybory połówkowe. Obrażanie się jest dziecinnie krótkowzroczne bo na tej całej sytuacji możemy zyskać na lata a stosunki z Usa pewnie wrócą na dawne tory. To nie jest zabieranie komuś zasobów tylko poprawa bezpieczeństwa w tej części Europy a czy jest coś ważniejszego?

@Enzo Polska i zysk to slowa, ktore od dziesiecioleci rzadko mozna stawiac razem. Nawet Ukraincy w trakcie wojny wola robic interesy z innymi a nie z nami

@Enzo jak na razie to on wszystkich obraża i obraża się na wszystkich. W obecnej sytuacji to on zachowuje się jak rozkapryszone dziecko w dodatku z ujemnym ilorazem inteligencji i godności człowieka. Ciekawe, że współpraca z Niemcami jest u nas traktowane jako płaszczenie się a jak liżemy rowa amerykanom to jest to nazywane współpracą i zaciśnianiem stosunków xD

@Enzo Przeczytaj tę wypowiedź @PeregrinFuk , bo dobrze określa politykę Stanów na najbliższą dekadę:

https://www.hejto.pl/wpis/nasz-premier-w-jednym-tygodniu-mowi-ze-atak-rosji-na-nato-moze-byc-kwestia-miesi?commentId=b19bd6c0-c4e9-4082-9ddf-1562f2bd2da3

Nawet jeśli zmieni się prezydent, to główne jej założenia nie ulegną zmianie. Europa zostanie pozostawiona sama sobie i ma przejmować ciężar obrony samej siebie.

Nie musimy się obrażać, ale musimy przestać na nich liczyć zarówno w kwestii ich europejskich garnizonów, jak i dostaw uzbrojenia (już okazało się, że wiele zamówionego przez nas sprzętu nie dostanie dostarczonego na czas, ani wystarczająco szybko).

To nie jest obrażanie - to co robi Premier to tylko uświadamianie publicznym masom, że niefrasobliwa polityka pisu, antagonizującego nas z Niemcami, to cholernie duży błąd.

@Enzo powinniśmy zacieśniać współpracę wszystkimi krajami NATO poza amerykańcami bo tam jest szaleniec u władzy. To że pomarańczowa małpa będzie się obrażać to jest wiadomo a zmienia zdanie częściej niż gacie. W razie w to stany i tak będą musieć pomóc, generały raczej nie przepuszczą takiej okazji do wjechania w kacapie

@zjadacz_cebuli Jak można mieć wyjebane na najsilniejszy militarnie kraj w którym mamy miliardowe zamówienia a jego żołnierze u nas stacjonują? Geopolityka to nie jest gierka na komputerze tylko masa zależności. Niezależnie od tego czy dany przywódca jest zdrowy na umyśle czy nie, czy go lubimy, uczestniczymy w czymś w co weszliśmy lata temu.

@zjadacz_cebuli mowisz o zaciesnianiu pracy z UK, Francja i Niemcami, ale ze tam najwieksza popularnosc zyskaly partie rusofilskie to ty wiedz. W UK partia Farage wygrywa od prawie roku doslownie kazdy sondaz. Niby tych wszystkich scierw nie ma jeszcze u wladzy, ale opieranie naszej obrony o wspolprace z tymi krajami tez moze sie zle skonczyc.

@solly-1 Dokładnie. Dlatego ja nie lubię stawiania na jednego konia bo za 3 lata może się okazać że w Usa będą proeuropejskie rządy demokratów a w np. Francji kogoś z prawicy i sytuacja się odwróci. Trzeba współpracować z każdym kto chce z nami współpracować a twardą politykę odcięcia to możemy stosować wobec słabszych od siebie aby coś na nich wywrzeć a nie od tych od których jesteśmy zależni. Tym bardziej że Trump który zachowuje się patologicznie do nas akurat nie ma żadnego problemu więc dlaczego z tego nie korzystać.

@zjadacz_cebuli 

mieć wyjebane na debila w usa i na jego humorki. Po prostu robić swoje czyli zwiększać współprace z DE, FR, UK i resztą

Dok-ład-nie!

Tymczasem pis na pałę wciąż antagonizuje nas z Niemcami. Tymczasem, ani my, ani Niemcy, ani nawet Francja, nie będziemy nigdy tak silni, by liczyć tylko na siebie. Jesteśmy skazani na zbliżenie ekonomiczne i militarne z resztą Europy.


Dlatego ja nie lubię stawiania na jednego konia bo za 3 lata może się okazać że w Usa będą proeuropejskie rządy demokratów a w np. Francji kogoś z prawicy i sytuacja się odwróci

Jeśli swą politykę zbudujemy na zacieśnianiu stosunków wewnątrzeuropejskich, to nawet nieprzyjazny nam rząd jednego z tych państw, nie stawia nas w opozycji do pozostałych. Poza tym, budowa powiązań gospodarczych powoduje, że ewentualny nieprzyjazny nam rząd i tak musiałby być bardzo ostrożny. Natomiast na gospodarkę USA nigdy niechęć do nas nie będzie miała realnego wpływu.

@Enzo atak na NATO jest teraz raczej mało prawdopodobny, aczkolwiek jakieś zagrożenie zawsze istnieje. Natomiast Polska, jak i cała Europa, powinny przede wszystkim same zadbać o własne bezpieczeństwo, nie oglądając się na USA. Niezależnie od tego, kto tam obecnie rządzi.

@MostlyRenegade przywodca najpotezniejszego kraju w NATO a przy okazji i na swiecie, otwarcie mowi o tym, ze ten sojusz to tygrys na glinianych nogach, otwarcie mowi o wycofywaniu swoich wojsk itp. Pamietaj, ze w kazdej glupocie jest zawsze ziarnko prawdy i to pozwala miec uzasadnione przypuszczenia, ze uruchomienie oslawionego artykulu w przypadku napasci ruskich na ktorys kraj czlonkowski, wcale nie jest i nie bylo taka oczywista sprawa, niezaleznie kto akurat rzadzi. Zgadzam sie w 100% ze "umiesz liczyc? Licz na siebie". Sojusze maja taka ceche, ze lubia zawodzic. Tak jak piszesz, czas samemu zadbac o bezpieczenstwo, ALE(!!!) rowniez o interesy

@Pirazy Nie chodzi o to, czy on ma rację, bo sporo ma, a nie tylko "ziarnko". Chodzi o to, żeby uznać stan faktyczny, że na Amerykanów nie będziemy mogli wcale liczyć, bo ciężar ich uwagi przesuwa się gdzie indziej, a ich władca jest kompletnie niewiarygodny. Tym samym, musimy tworzyć własną europejską frakcję w NATO i marginalizować wpływ Amerykanów, na tąże.

Do tego, jak najbardziej potrzebne jest naświetlanie faktu, że amerykański parasol się zwija i uświadamianie tępym wyborcom, że polityka np. pisu, która opiera się dalej na robieniu loda Pomarańczowemu, nie ma kompletnie oparcia w rzeczywistości. Tym samym, dalsze opluwanie Niemców, do których musimy się coraz bardziej zbliżać, a nie od nich oddalać, to nie tylko błąd, ale wręcz zdrada stanu.

Budowanie własnej silnej pozycji Polski jest zupełnie niemożliwe w opozycji do Niemiec, a i słabe Niemcy są nam teraz cholernie nie na rękę. Zresztą, wydaje się, że wobec słabnącej pozycji gospodarczej Niemiec, ich silna pozycja też będzie wymagała bliskiej współpracy z dużymi sąsiadami (Polska, Francja).

Nigdy nie będziemy wystarczająco silni, by liczyć tylko na siebie. Niemców dotyczy to w tym samym stopniu.

@Fly_agaric zgadzam sie, tylko dodalbym w tym wszystkim, ze robienie loda komukolwiek powinno juz nalezec do przeszlosci. Obecnie oprocz zbrojen musimy tez nauczyc sie robic konkretne interesy, bo dalej bedziemy opluwanym "Chrystusem narodow". Mamy byc rownorzednym partnerem a nie tym znajomym, co to w sumie nie robi ekipie roznicy, czy jest na imprezie czy nie

@Pirazy Dokładnie. Dlatego, to ma być układ naczyń połączonych. Niemcy, odkąd obnażyła się słabość ich gospodarki, to też zdają się to rozumieć. Francja, przynajmniej twierdzi, że też.

Oby, oby!

@Enzo ale Amerykanie jasno nakreślili plan wycofania sił z Europy. Ma zostać minimum potrzebne do zabezpieczenia amerykańskich interesów, nie do obrony krajów za oceanem. Oni jasno w dokumentach sprecyzowali, że rywalem są Chiny i będą budowali kordon wokół nich. Siły z Europy będą pewnie za jakiś czas lokowane na wysepkach na Pacyfiku, w Korei, na Filipinach, itd...


Jeśli Europa nie weźmie jasno spraw w swoje ręce to ten konflikt z Rosją nas będzie czekał.


Dawno już w historii powiedzenie "chcesz pokoju, szykuj się do wojny" nie było tak aktualne.


Dlatego też ważne są inicjatywy integracji wojskowej czy zbrojeniowej. Żeby taktyka" w kupie siła," mogła się sprawdzić

Zaloguj się aby komentować