#nasonety #diriposta


Na Lubelszczyznę jechało się wówczas jakieś 10 godzin


Zawsze chciałam pieska, co głową swą kiwa

Wibruje i trzęsie z drżeniami silnika

Patrzyłam, która kropla po szybie szybciej spływa

A w Trójce leciały piosenki Kazika


Na CPNie terkot dystrybutorów paliwa

Brat obok od dwóch godzin w tetrisa sobie pyka

Lato, 30 stopni, zaraz rozpoczną żniwa

Siostra mi zabrała ostatniego herbatnika


Coraz częściej wracam myślami do dnia

Gdy odbyła się ostatnia wyprawa bliskowschodnia

I jechaliśmy wszyscy na wakacje w jednym aucie


Po klisze dawne sięgam, marne wspomnień retusze

Zdjęciem nas u babci kolejny raz się wzruszę

Z uśmiechem łzę poświęcę za dawnym dniem tęsknocie


#zafirewallem #tworczoscwlasna

fae71418-e13a-400a-9d34-5e83e3f8712d
Wrzoo userbar

Komentarze (10)

@Wrzoo zapas siatek chociaż był?.xD

U nas pamiętam obowiązkowe wyposażenie podróżne nawet na wycieczki szkolne

@moll Oczywiście. Choć docelowym rozwiązaniem było awaryjne zatrzymywanie się na poboczu. Zgubiłam wtedy swoje ulubione drewniaki...

Zaloguj się aby komentować