Na tej uczelni kształcą w tajnikach kupiectwa, absolwenci po studiach skupują masowo pierniki w Toruniu i płyną wymieniać je na pieprz w Indiach, ponoć idzie na tym dobrze zarobić.

Na tej uczelni kształcą w tajnikach kupiectwa, absolwenci po studiach skupują masowo pierniki w Toruniu i płyną wymieniać je na pieprz w Indiach, ponoć idzie na tym dobrze zarobić.

Oni do Indii nie pływali zasięg mieli od Anglii do Nowogrodu. Jeszcze szlaki handlowe na rzekach wgłąb lądu plus luźne powiązania. Raczej by też pierniki wymieniali na drewno, skóry.
@Duvel "Oni do Indii nie pływali zasięg mieli od Anglii do Nowogrodu. Jeszcze szlaki handlowe na rzekach wgłąb lądu plus luźne powiązania. Raczej by też pierniki wymieniali na drewno, skóry."
Widzę, że mamy pierwszego absolwenta. Mam pytanie, czy prócz skóry handlowali także rybo?
@Duvel taka ciekawostka mi się przypomniała — mało kto wie, ale kiedyś Polska była centrum handlu tzw. czerwcem polskim, czyli robaczkiem dającym czerwony barwnik używanym przed koszenilą. Ba, nawet miesiąc mamy nazwany na jego cześć. Za czasów Hanzy, poza płodami rolnymi, to był nasz główny towar eksportowy i ważna gałąź gospodarki.
@anervis może nie zdałem super matury, za to w Patrician III/IV i Port Royal mam wbite kilkaset godzin. Czy mogę potraktować to jako atut przy rekrutacji?
@dildo_swaggins mam nadzieje, że będzie przy uczelni jakieś małe nadbrzeże, bo gdzie ja moją karawelę zacumuje.
@anervis Pewnie uczą jak założyć mafię rybną. Nie żartuję, Lubeka i Hamburg były w stanie razem zmonopolizować rynek peklowanej ryby na Bałtyku w XIII wieku
Zaloguj się aby komentować