
Na Dolnym Śląsku, w okolicy Bystrzycy Kłodzkiej powstanie nowa, wielka elektrownia szczytowo-pompowa. O realizacji tej olbrzymiej inwestycji zadecydowała tegoroczna powódź. #energetyka #wiadomoscipolska #gospodarka

Na Dolnym Śląsku, w okolicy Bystrzycy Kłodzkiej powstanie nowa, wielka elektrownia szczytowo-pompowa. O realizacji tej olbrzymiej inwestycji zadecydowała tegoroczna powódź. #energetyka #wiadomoscipolska #gospodarka
@libertarianin Eee, co? Sama elektrownia i górny zbiornik nic nie mają do powodzi. A dolny zbiornik zależy po prostu od rodzaju zapory i zastosowanych rozwiązań.
Chyba z każdej zapory można spuszczać wodę i zwykle tak się robi, a tzw. "zrzuty" to jest po prostu rozwiązanie awaryjne: na zaporze jest stały przelew, przez który woda zaczyna przepływać gdy jest jej za dużo. To zabezpiecza samą zaporę, bo jej zniszczenie spowoduje dużo większe szkody, niż powódź wywołana wodą, która przelewa się przez przelew.
@Niepowtarzalny2 gdybyś uzyskiwał więcej energii z "rozładowania" niż włożyłeś w "ładowanie" takiej elektrowni to miałbyś perpetum mobile
Tak czy inaczej opłaca się to budować takie obiekty i pchać nadwyżki energii z OZE. Duńczycy np. płacą Norwegom za przechowywanie w norweskich hydroelektrowniach niewykorzystanej energii z duńskich farm wiatrowych.
@CzasoprzestrzennyDewastator Nawet jeśli pojawią się nowe technologie, cały czas wodór pozostanie jedną z najtrudniejszych do przechowywania substancji. Wielkości cząsteczek H2 po prostu nie przeskoczysz.
Elektrownie szczytowo pompowe są tak łopatologicznym, czystym i wydajnym rozwiązaniem, że skandalem jest praktyczne zignorowanie tej gałęzi energetyki przez ostatnie lata w Polsce.
Oczywistymi minusami jest kwestia znalezienia dogodnego miejsca, i początkowy koszt inwestycji. Jeszcze ewentualnie zły projekt może doprowadzić do lokalnej katastrofy (kiedyś w USA była głośna afera z przelanym zbiornikiem górnym takiej elektrowni), ale wynikało to z nierzetelnie wykonanego projektu + lat zaniedbań.
Zaloguj się aby komentować