Na co dzień odżywiamy się dosyć prosto i raczej zdrowo. Warzywa, sery, bez przetworzonych mocno produktów z długa listą substancji na etykiecie. Ale przychodzi moment w roku, że wszystkie takie założenia dietetyczne idą w kąt.

Pierwsza dłuższa wycieczka w góry wczesną wiosną powoduje, że gdzieś głęboko zaczyna narastać tłumione długo pragnienie, niezaspokojona obrzydliwa żądza SERKA TOPIONEGO.

Ani to dobre ani śwarne, cuchnie obrzydliwie, nawet nie wiem gdzie to w sklepie leży, muszę pytać obsługi, szeptem i na boku bo się wstydzę bardziej niż kupowania prezerwatyw w aptece u młodej farmaceutki.

Ale kanapka z serkiem jest obowiązkowa. Na szczęście po wycieczce wszystko mija i przez kolejny rok, nie będę pamiętał o tym obrzydlistwie.

A, na szczęście ohydna woń wiadomo czego nie ściągnęła na nas śnieżnego koczkodana.

#gory #jedzenie

d02d0573-e179-4957-be56-d764db9d6929

Komentarze (18)

@GazelkaFarelka zdarza mi się zjeść padlinę, np. kiełbasę z ogniska po dwóch piwach ale do turystycznej musiałbym się mocno znieczulić

Choć fakt, jakieś klapki w głowie się otwierają na wspomnienie puszki z zieloną etykietą.

@GazelkaFarelka no to już by była przesada, co jeszcze miałbym targać ze sobą, roll bar z tyskim?

To proste jedzenie dla prostych ludzi, dwie buły, dwa jabłka i w drogę.

@Ravm nie wywołuj demona, nie wiem jak ci twarogowi popaprańcy traktują serek do smarowania i chyba nie chcę się dowiedzieć

@Ravm e nie, tolerancyjna kobieta jeżeli mówimy o mojej. Ewentualnie mogę ją poprosić to ona wystąpi w roli osoby przytulającej. Bez łapania za cycki oczywiście.

@pigoku ok, ale musiałbym się ogolić, uczesać.

To ja przytulę swoją, ty swoją i zamknijmy temat bo muszę się za robotę wziąć.

@pigoku to moim comfort foodem w góry jest zawsze kanapka z bułki i pasztetu podlaskiego znam absolutnie takie podejście i szanuję niezwykle. Można na codzień liczyć kalorie lub zachwycać się kraftowym jadłem, ale zawsze nadejdzie taki dzień, gdy pospolita bułka pszenna i serek topiony smakują najlepiej

@Elvisiako heh, pasztet, to mam wyrzuty sumienia dać kotu. Czasem żona kupuje małą puszkę bo można sierściuchowi przemycić tabletkę bez ekscesów. Niemniej smacznego

Nawet nie znałem pojęcia comfort food ale jak się okazuje teraz nawet zrobienie bułki z serem ma swoją dziedzinę wiedzy!

Zaloguj się aby komentować