Myślałem, że mi wczoraj łeb pęknie. Byłem wczoraj u znajomych u ktorych jest taki rozpierdol akustyczny, że cieszyłem się z powrotu do domu xD Głowa rodziny, kanapowiec, chce oglądać tv więc podglaśnia tyle ile trzeba. W jednej ręce pilot w drugiej telefon i jeździ po stronach. Babka chce rozmawiać z ludźmi, więc musi głośniej mówić inaczej tv by ją zagłuszył. Bąbelek 6 letni nauczony jedzenia przy tablecie włącza jakieś polskie źle udźwiękowione gówno w stylu Nastii czy innych tego typu produkcji i się denerwuje, że nie słyszy. Mój bąbel płacze, że też chce tablet do jedzenia, a nigdy nie ma. Głowa rodziny, więc zwiększa dwie kreski volume…