Komentarze (18)

@PlatynowyBazant20 moja w ciągu miesiąca:

-przydupiła w audi i okazało się, że nie ma ubezpieczenia. Kupiłem to Audi. XD

-oj Adelbert wyjeżdżałam z galerii i urwałam lusterko... Drugi telefon- wiesz co, nie tylko lusterko cały blok przerysowałam...

-chlip,chlip... ADELBERT bo gościu wydupił mi w tył auta dostawczakiem, wgniótł klapę i hak i powiedział, że to moja wina dał sto złotych (darmo nie chodzi) i pojechał.

Spisałaś tablicę chociaż?

Nie...


(Kupiłem kamerę dodatkowo na tył...).

@AdelbertVonBimberstein to grubo, zwłaszcza z tym audi, moja jakoś nigdy poza urwanymi lusterkami nic z własnej winy nie odwaliła, ale co do kamerek to kupiłem do jej samochodów, sam jakoś nie mam.

@GazelkaFarelka zawsze tak robiłem, a potem zostawałem z tym struclem na kilka lat bo był fajny. A żona to nigdy nie miała używanego, a ostatnie auto to kupiła bez oglądania, przez telefon. Nawet nie była w tym salonie wcześniej, dopiero po odbiór. I oczywiście najdłużej wybierała kolor 🙂

@Byk też tak funkcjonowałem przez kilka lat i doszedłem do wniosku, że perspektywie czasu jednak się opłaca wypchnąć dziewczynę na kurs pomimo strat 🙃- każde auto, które przeszło przez jej ręce w jakimś stopniu uszkodziła. ¯\_(ツ)_/¯

#szkurwa

@Byk warto!

A ja dziś odebrałem (kolejny raz) auto od blacharza - tym razem nie różowa wjechała tylko jakiś chuj na parkingu w zderzak i spierdolił… jak nie urok to sraczka…heh

@Byk jak tylko córka może to niech robi prawko. Syn jak zrobił to kupiłem mu gruza za 4300, nauczył się tak jeździć że teraz mogę spać na siedzeniu pasażera jak prowadzi. Właśnie jest na kupnie nowego auta, Elantra mu się podoba

Zaloguj się aby komentować