Mordeczki, macie moze jakis namiar na legitne klucze licencyjne do nod32 antivir? Cos tam znalazlem za 30zl/rok, ale moze sa jakies promki czy klucze na dluzszy czas?
Dzieki.
#it #programowanie #informatyka #cyberbezpieczenstwo
Mordeczki, macie moze jakis namiar na legitne klucze licencyjne do nod32 antivir? Cos tam znalazlem za 30zl/rok, ale moze sa jakies promki czy klucze na dluzszy czas?
Dzieki.
#it #programowanie #informatyka #cyberbezpieczenstwo
Ja wiem, że offtop, ale... dlaczego sobie to robisz? Windowsowy Defender, od kiedy przebudowali go w 7 na Microsoft Security Essentials, a potem w 8 zintegrowali z Defenderem to prawdziwy kombajn, który w 99% przypadków ci wystarczy. Ten 1% to jest jakieś odwiedzanie chińskich stron i ściąganie stamtąd plików, ale na to to ci nawet eset nie pomoże.
@Marchew o to to. Tak zwany PEBCAK. Tak czy inaczej @bartek555- że Avast to syf na takim samym poziomie co srakafee to wszyscy wiedzą od dawna, ale dalej podtrzymam to co powiedziałem- jeśli nie masz bardzo specyficznego przypadku (a nieogarnięty użyszkodnik tym przypadkiem nie jest), to w 99% Defender w zupełności wystarczy. A jak user jest nieogarem i nie chce się nic nauczyć, albo wręcz celowo coś robi, to uwierz mi, choćbyś za tym gościem ustawił cały wywiad i kontrwywiad tego świata, za antywirusa dał systemy z NASA i ekspertów z z każdego zakątka planety analizujących każdy kilobajt 24/7, to on i tak znajdzie sposób, jak coś ściągnąć i zjebać. Na głupotę nie ma rady.
Przerabiałem to jak robiłem na serwisie kilka lat- miałem ze 2-3 takich typów, którzy regularnie co jakieś 3 miesiące przychodzili z jednym i tym samym komputerem. Jeden to w ogóle już go potem tylko stawiał na blacie (bardziej jak rzucał), mówił totalnie na bezczelu "to co zawsze" i wychodził bez czekania nawet na wydrukowanie potwierdzenia. Przyszedł wielki pan, patrzcie go, wyjebongo na wszystko. I wiecznie to samo. Komputer może nie jakaś super nowa petarda, ale działał, swoje robił i zawsze go oddawałem odszczurzonego, czystego, ustawionego w systemie, ogólnie "zrobionego po bożemu". Mija te 4-5 miesięcy, typ przynosi to samo pudło, z tymi samymi problemami, a że to było nie ro czy dwa lata temu, tylko więcej jak 10, to można sobie wyobrazić- wtyczki do przeglądarek, ekstra searchbary, po 2 albo i 3 "antywirusy" które zamulały wzajemnie siebie i komputer, jakaś z dupy strona startowa w przeglądarce, ze 4 przeglądarki, pulpit wygląda jak mozaika ułożona z ikon, bo instalowane było dosłownie wszystko co wyskoczyło, ostatni updejt- a jakże, gdzieś w okolicach oddania, bo zaraz były wyłączane, mimo tych wielu antywirusów cały komputer zajebany wirusami jakby robił za ich bazę, sam komputer startuje do pulpitu więcej jak 5 minut, bo oczywiście w autostarcie też dojebane po królewsku. Kosz, i to w sumie widziałem pierwszy raz- zajebany tak, że dobił od ustawionego limitu.
I tak za każdym. Ja naprawiam, czyszczę i oddaję działający, po 3 miesiącach wraca jak jakiś jebany upiór, który obrał sobie za cel ciebie, przeklął cię i będzie cię nawiedzał do śmierci twojej lub jego. I po roku takiej zabawy w ciuciubabkę wprowadziłem do tej naszej rutyny egzorcyzmowania cyfrowego demona mały twist
@Marchew niee coś ty- czyszczenie i to się zawsze nawet udawało. Częściowo, bo za dużo byłoby jebania z reinstalowaniem poinstalowanych śmieci, a częściowo temu, że taka opcja atomowa to jest oznaka właśnie takich ladminów od siedmiu boleści, którzy się jeszcze chwalą, że oni to profilaktycznie komputer co pół roku reinstalują.
Zaloguj się aby komentować