@Lubiepatrzec Trzeba mieć trochę pecha by się zatruć.
"Cereulidyna jest jedną z najbardziej opornych na czynniki zewnętrzne enterotoksyn. Jest toksyną zarówno ciepłostabilną jak i kwasoodporną. Nie traci aktywności w wyniku ogrzewania w temperaturze 121°C przez 90 minut oraz w pH 2-11 przez 2 godziny. Nie jest rozkładana przez enzymy trawienne, trypsynę i pepsynę. Ilość produkowanej cereulidyny związana jest z warunkami wzrostu drobnoustrojów, pH, temperatury, a także dostępności tlenu. Optymalną temperaturą do tworzenia toksyny jest 21°C. Natomiast znacznie ograniczone wytwarzanie cereulidyny obserwowane jest w temperaturze 8-10°C i powyżej 35°C. Obecność tlenu w środowisku znacznie zwiększa ilość tworzonej toksyny."
@Lubiepatrzec Kumpela mojej mamy pracowała lata w sanepidzie. Z tego co mi mówiła, większość zatruć to jednak była spowodowana na odcinku od lady do domu. W sumie nie wiem czy to się zmieniło coś, bo babeczka jest już na emeryturze. Przez to co mi naopowiadała, to mam już taki zwyczaj, że mięso na samym końcu kupuje. Kiedyś jak rozmawiałem z ludźmi z pracy to oni na mięsny od razu bo ludzie wykupią a potem łażą po hipermarkecie przez 2h xD Tylko wiadomo, to jak z katastrofami lotniczymi, nie ma jednej przyczyny.
Ok kończę pisać bo zaraz na jajka mnie weźmie xD
Zaloguj się aby komentować