Moja żona to fanatyk staroci. Pół mieszkania zajebane kartonami najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś zgubi się w labiryncie kartonów i trzeba wzywać ekipę poszukiwawczo - ratunkową. W swoim 35 letnim życiu już 19 razy się tak zgubiłem, więc w każdym pokoju za kaloryferem trzymam racje żywnościowe. Listonosz jak mnie widzi to od razu wyskakuje z gazetek i makulatury bo przecież "przydadzą się do pakowania".


Przygotowania do pierwszego handlu na targu staroci idą pełną parą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Jak rasowi grzyb-sprzedawcy mamy już kartony po bananach, saszetkę na pieniądz i ponad 20 letni samochód roboczy. Wąs także już zapuszczony.

Redukcja #bardzobrzydkierzeczy zbliża się wielkimi krokami.

382b01cd-6905-42f7-acc4-8b19e95c12d0

Komentarze (10)

@Underwear Buszowałbym, chociaż moja druga połówka bardziej. Chwilę wcześniej usłyszałbym: weź, potrzymaj dziecko xD

Zaloguj się aby komentować