Moja siostra to jest nieograr jprdl xD

Poszła do biedry i kupowała arbuza, popatrzyła na etykietę, że promka do 19.07 lub wyczerpania zapasów i zaczęła się wykłócać z obsługą, że ona chce taniej bo przecież zapasy jeszcze są...

Obsługa jeszcze bardziej nieogarnięta bo sprzedali jej po cenie z promocji lub po prostu widzieli, że mają do czynienia z debilem i woleli uniknąć spiny.

#hejto #takbylo

Komentarze (16)

@MostlyRenegade To jest dość prosty warunek LUB i data już minęła. Poza tym ludzie którzy chodzą do biedronki sami sobie szkodzą

@Odwrocuawiacz wszędzie tylko nie w biedronce :) syf, zastawione przejścia, brak personelu, niezgodności cenowe.

Robię zakupy tygodniowe w większym markecie by zaoszczędzić czas i kasę i jak coś zabraknie to wolę iść dalej/podjechac gdziekolwiek by ominąć biedre

@utede wszystko super ale...

Większe markety często ceny mają wyższe niż właśnie te biedro-lidly więc nie wiem na czym tak oszczędzasz.


Jasne trafią się promki i sam często korzystam z takowych, mam ten komfort że w robocie mam czas by sobie popatrzyć po sklepach co tam w cenach piszczy więc darmowy czas i darmowe paliwo jeszcze to się kalkuluje ale gdybym miał tracić prywatny czas i paliwo to by się nie opłacało wjeżdżać w centrum lub wyjeżdżać poza osiedle lepiej nawet dać 2 zł więcej a masz 15 min i po zakupach a nie godzina

@Odwrocuawiacz Ale sęk w tym że właśnie ten czas zyskuje :D robię zakupy na tydzień, więc oszczędzam czas na kilku wyjściach do biedry (jak to większość robi w moim otoczeniu), znam układ sklepu bo od lat Kaufland nie robi zmian a i ceny są wg mnie dobre choć nie zwracam uwagi na każdą złotówkę. Poza tym mam w okolicy paru minut autem dwa duże markety plus pierdyliard lidlow. Tak czy inaczej bardzo sobie cenię również obsługę oraz czystość, a nawet skanowanie produktów dzięki którym od omijam kasę.

@utede no i fajniusio.


Jak wspomniałem zakupy robię podczas czasu służbowego więc w zasadzie nie tracę czasu (ani nawet paliwa) na zakupy w ogóle.

Jak jadę to tylko rano no chyba że cos zapomniałem lub coś się zachciało to wchodzę po tę 1 czy 2 rzeczy.

Ostatni raz z rodziną to w maju chyba byłem bo tak to szybki wjazd i dzida.


Ceniłem sobie zakupy przez frisco, miałem porobione presety w apce i korygowałem tylko ilości czy coś tam dorzucałem lecz z tego korzystałem zanim mogłem robić zakupy kosztem czasu pracodawcy.

Było kilka % drożej względem marketu czy biedry ale żadnego stania w kolejce, żadnych strat czasowych.


Gdy kiedyś zmienię zatrudnienie i będę na sztywno gdzieś tam siedział to wrócę do tej formy zakupów, wolę dopłacić niż stać po robocie w kolejce z januszami

Gdyby rzeczywiście było na karteczce "promocja do 19.07 lub wyczerpania zapasów" to zgodnie z logiką póki nie wyczerpią się zapasy to promocja wciąż aktualna. Niestety nie ma tak dobrze, zawsze jest napisany czas trwania oraz dostępność produktów do wyczerpania zapasów.

@Odwrocuawiacz siorkę przeproś, a tak jak ją nazwałeś, możesz zacząć siebie xD


Art. 4. par. 1. „W miejscu sprzedaży detalicznej i świadczenia usług uwidacznia się cenę oraz cenę jednostkową towaru (usługi) w sposób jednoznaczny, niebudzący wątpliwości oraz umożliwiający porównanie cen.”


Art. 5. „W przypadku rozbieżności lub wątpliwości co do ceny za oferowany towar lub usługę konsument ma prawo do żądania sprzedaży towaru lub usługi po cenie dla niego najkorzystniejszej.”


Zwłaszcza na moje pogrubienie polecam zwrócić uwagę. Tak więc propsy dla siorki, że nie daje się robić w c⁎⁎ja ;)

Zaloguj się aby komentować