Moja matka też tak udawała, że dzwoni ale do Magika, wmawiała, że jak nie będę się uczyć, nie ubiorę butów to on skoczy z okna. Więc gdy trochę podrosłem stwierdziłem, że to bzdury i raz nie założyłem. Żyję z tym do dzisiaj.


#heheszki

48dd8f33-7a95-44f5-9a38-63547a6c3bb9

Komentarze (10)

@PlastikowySmith Cholernie smutna historia. Rodzic powinien dla dziecka być najwyższym autorytetem a ten darzyć go największym zaufaniem. A tutaj Robercik ma większe poważanie u takiego dziecka niż własna matka.

@zuchtomek Chłopak rokuje na dobry materiał na Stalkera w przyszłości. Ale jak to Lewy przecież całe dzieciństwo robiłem co chcesz! Jak to mnie k*rwa nie znasz.

No widzę, że sporo ma traumy psychicznej z dzieciństwa. U mnie był wybór. Albo pas od matki albo godzinna rozmowa ze starym i jego moralizującymi wywodami. Czasem nie było wyboru, bo lądawalem u ojca. Jednak chyba wpłynęło to na mnie pozytywnie, bo dużo mnie nauczył o szacunku i o byciu dobrym człowiekiem. Teraz niestety na starość to ja czasem muszę go sprowadzać do pionu, bo jest nerwus i krzyczy na wnuków i ich czasem obraża.

Zaloguj się aby komentować