Moja matka też tak udawała, że dzwoni ale do Magika, wmawiała, że jak nie będę się uczyć, nie ubiorę butów to on skoczy z okna. Więc gdy trochę podrosłem stwierdziłem, że to bzdury i raz nie założyłem. Żyję z tym do dzisiaj.
#heheszki

Moja matka też tak udawała, że dzwoni ale do Magika, wmawiała, że jak nie będę się uczyć, nie ubiorę butów to on skoczy z okna. Więc gdy trochę podrosłem stwierdziłem, że to bzdury i raz nie założyłem. Żyję z tym do dzisiaj.
#heheszki

No widzę, że sporo ma traumy psychicznej z dzieciństwa. U mnie był wybór. Albo pas od matki albo godzinna rozmowa ze starym i jego moralizującymi wywodami. Czasem nie było wyboru, bo lądawalem u ojca. Jednak chyba wpłynęło to na mnie pozytywnie, bo dużo mnie nauczył o szacunku i o byciu dobrym człowiekiem. Teraz niestety na starość to ja czasem muszę go sprowadzać do pionu, bo jest nerwus i krzyczy na wnuków i ich czasem obraża.
Zaloguj się aby komentować