Moja lepsza połowa zamontowała Maćkowi dzwonek. Ma to rzekomo chronić ptaszki przed Kotem Maciejem. Co o tym myślicie? Ja osobiście lubię ptaki ale nie nienawidzę gryzoni a gryzonie mają wielkie uszy nie dla ozdoby. Pioruny potraktuje jako aprobatę, a ewentualne głosy przeciw proszę w komentarzu.


On-y vas!

aee903d1-86b9-482d-9254-81d800591251

Komentarze (22)

@Parigot Mój jak przyniesie ptaszka dostaje opieprz i ptaszek zostaje zabrany, jak przyniesie myszkę to dostaje głaskatki, pochwałę i pozwolenie na zjedzenie gryzonia. Wydaje mi się że chyba odpuszcza ptaszki ostatnio.

Niestety mój przynosi trofea już wypatroszone, ale reaguje podobnie jak ty i Macieja próbuje ukierunkować na gryzonie. Na razie nie działa u niego.(╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

Chłopaki i diewczyny proszę o zdanie @Mrcl @mamdwakoty @dywagacja @tamtototamto @ofca @Petrorogal @serotonin_enjoyer @PozaKontrolo @tripplin @C3po @Parigot @Pepekr64 @Sylvath @Piesek @derincon @twoj_starrry @LaPatique @Ray @JackTheRipper @RiverStar @Satnam @Cybulion @Semicolon @scharlottka @Ho-no-tu

@Parigot Wiesz mam inny pogląd na kilka spraw typu wychodzenie kota na zewnątrz albo to że ptaszki cacy a myszki be (drapieżnik który żyje na zewnątrz i musi jeść może sobie polować na jedne i drugie ale kot karmiony w domu nie powinien polować dla zabawy i robić spustoszenia w środowisku naturalnym - są na ten temat różne badania, można sobie łatwo sprawdzić) ale nie odpowiadam po to żeby się spierać więc odnosząc się do samego dzwonka: nie jest to dobry pomysł. Po pierwsze działa frustrująco na kota, cały czas musi słuchać dzwonienia a ma wrażliwy słuch a to że próbuje polować a dzwonek mu to uniemożliwia działa na niego frustrująco. Po drugie - ja nie wypuszczałabym na zewnątrz kota w obroży. Wiadomo że koty wpychają się w najmniejsze i najciaśniejsze dziury i przejścia i zdarza się nie tak rzadko że koty się za obrożę zaczepiają i nie mogą się uwolnić...

@Parigot kotek piękny, ale dzwonek niestety może uszkodzić jego słuch, a co za tym idzie - percepcję i refleks. Kot oszolomiony dźwiękiem dzwoneczka bardzo łatwo wpadnie pod samochód lub stanie się ofiarą silniejszego drapieżnika. Jestem zdania, że jak się kocha swojego kotka, to trzyma się go w domu - istnieje zbyt wiele niebezpieczeństw, a największym z nich są ludzie. Akurat dziś rano na fb wyświetlił mi się dramatyczny filmik tego kolesia, co podróżował z kotem na plecach - wypuscił kicię jak zawsze, nie wróciła do domu, poszedl jej poszukać i znalazł ją martwą. Ktoś ją otrul. trzeba być ostatnim sk⁎⁎⁎⁎⁎ynem, żeby to zrobić, ale w takiej sytuacji koci właściciel nie jest bez winy - koty domowe, jak nazwa wskazuje, trzyma się w domu. Ostatnio będąc w pracy zauważyłam piękną kotkę calico na zewnątrz, wyszłam ją zgarnąć, bo widząc obrożę pomyślałam, że może komuś uciekła. Zaniosłam ją do pobliskiego gabinetu weterynaryjnego sprawdzić czy ma chipa - okazało się, że kot jest im już znany, trafia do nich i do schroniska kilka razy w tygodniu... na nic się zdają tłumaczenia do właścicieli, że to, że kot ma gpsa w obroży, nie uchroni go to przed zagrożeniem życia w ruchliwej części miasta.

Jak napisałam wyżej - to jest moja opinia, możesz ją przeczytać i mieć w d⁎⁎ie, może da Ci do myślenia i wtedy zdołasz znaleźć jakieś rozsądne rozwiązanie dla tej sytuacji. Anyway, życzę kitkowi dużo zdrowia i szczęścia na podwórku.

Zaloguj się aby komentować