@GordonLameman @AdelbertVonBimberstein @koszotorobur skoro tak łatwo oceniać ludzi na prawicy, zapytam tylko jaki mamy do tego mandat?
Ile w ostatnim czasie zrobiliśmy dla innych? Ile oddaliśmy z swoich swoich pieniędzy ( a nie w podatkach) na instytucje wspierające ten czy inny cel charytatywny? Ilu ubogim i potrzebującym na ulicy pomogliśmy? Czy byliśmy w stanie starszej Pani w sklepie pomoc? Albo chociaż do niej się uśmiechnąć? Jak wyglądają nasze relacje w rodzinie?
Pewnie zdarzy się znaleźć katolików, protestantów, chrześcijan, którzy są daleko od ideału, ale punktem wyjścia nie jest "on" tylko "ja". Co ja dziś zrobiłem by swiat, nawet ten mały, w okół mnie był lepszy?
Niestety, temat masowej imigracji jaki mamy do czynienia na granicy to temat trudny.
Żaden dowolny kraj nie jest w stanie przyjąć nieskończonej ilości imigrantów, ze względu na brak możliwości pomocy tym ludziom.
10, 100, czy 1000 nie zrobi różnicy.
1 000 000 w krótkim czasie już tak, a przypominam że przyjęliśmy już całkiem sporo sąsiadów z Ukrainy.
Gdyby chodziło tylko o tych na granicy, to gdzieś by się ich ulokowało, ALE za nimi przyjdą kolejni i kolejni. Jednym z powodów upadku cesarstwa rzymskiego była właśnie masowa migracja, m.in. Wizygotów i wandali. Turcja i Rosja szachują UE swpimi ruchami, a jednocześnie prawami człowieka itp nie patrząc na to że sami ich nie przestrzegają.
Bardzo trudny i ciężki temat, ale jako obywatel kraju mam prawo wymagać od swojego rządu aby strzegł granic i bezpieczeństwa Państwa, w tym stabilności wewnętrznej.
Tak jak w samolocie najpierw pomaga się sobie tak samo tutaj uważam najpierw należy zadbać o tych którzy są już u nas w kraju.
Pomagając innym do tego stopnia że nie będę miał jutro co jeść nie stanę się wzorem do naśladowania, a raczej kimś godnym pożałowania.
BTW. Ogromny problem z dzietnością, zastępowalnościa pokoleń itp, przy mądrej polityce imigracyjnej można przynajmniej częściowo rozwiązać(choć to trochę instrumentalne podejscie), ale to nie oznacza przyjmowania wszystkich jak leci.
Wesołych, rodzinnych i błogosławionych Tomeczki!