Minęły 2 piękne lata bez alkoholu.

Dzięki temu cudownie się odmieniło moje życie. Zacząłem się rozwijać, nauczyłem kilka języków, biegam regularnie, mam 14% BF, 600kg total. Regularnie uczęszczam na randki z pięknymi, bogatymi, oraz inteligentnymi kobietami. Założyłem własną firmę, z której się wycofałem i pobieram teraz tylko kasę dzięki czemu jestem wolny finansowo.



Tak naprawdę to nic się nie zmieniło na lepsze, jak byłem schorowanym ubogim człowiekiem tak dalej jestem.Nie rozumiem tych nawróconych, którzy głoszą, że spożywanie alkoholu wszystkiego zabrania, robi z Ciebie menela. A gdy nie pijesz to odmienia się życie na lepsze.

#alkoholizm

7ab1295a-1985-4d66-b8c8-332b3be2ebe5

Komentarze (36)

@AdelbertVonBimberstein codziennie jem 250g xD co muszę kg codziennie jeść i przestanie się jojczyć? Eksperci jak zwykle całe moje życie znają i obserwują 24/7 i wszystko wiedzą najlepiej...

Zły twaróg jesz, zawsze coś by się przyczepić do mnie

@Dudleus Sam się wciągasz w swoje użalanie. Jestem ekspertem od toksycznego myślenia. Całe życie z narcystyczną matką dało mi niezłą praktykę. Siebie oszukasz, swojego terapeutę oszukasz ale mnie nie oszukasz.

@AdelbertVonBimberstein to ile, jaki twaróg mam jeść? Mnie matka nauczyła technik manipulacji.

Lista zaburzeń, które posiadam zdiagnozowane przez ekspertów z Hejto:

- mitomianię bo wielokrotnie co pisałem było nie prawdą, co zostało wyjaśnione,

-niezdiagnozowaną dwubiegunówkę lub źle leczoną psychozę depresyjno-maniakalną co wyjaśnia ostatnia mania o Taylor Swift.(z tych dwóch bardziej 2 opcja mi pasuje),

-zaburzona chronologia we wszystkim co mówię,

-alkoholizm,

-jestem generalnie tak skrajnym pesymistą i właśnie ciągle szukam okazji żeby myśleć negatywnie,

-jestem uzależniony od negatywnych emocji,

-manipulująca matka która mnie nauczyła: taktyki manipulacyjnej polegającej na wpędzaniu w poczucie winy, taktyki manipulacyjnej polegającej na zrzucaniu z siebie odpowiedzialności za swoje działania na czynniki zewnętrzne,

-osobowość narcystyczna,

-autyzm

- schizofrenię

- zaburzenia somatoformiczne (dawniej hipohondria, F45) i zespół Münchhausena (aka FDIS, F68.1).

- przypierdalanie się do ludzi

- nie uśmiecham się

- obrzydliwą twarz, przez co psuje innym pracę gdy się odezwę

- czuć ode mnie piwnicą

- ciągłe oglądanie tik toka

- uzależnienie od masturbacji

- Masz zaburzone przekonania co świadczy raczej o zaburzeniu twojej osobowości


Od alkoholu nie mam szarych komórek a od opiatów odczuwania przyjemności


Mam guza przysadki jądra

Hormony:

Testosteron 0

Estr

agon większy niż kobiety

Poczekaj 10 lat i po tym czasie porównaj się z rówieśnikami, którzy nie stronili od alko i dalej walą w palnik co weekend.

Nie doznałeś strat, to co wielkiego miało się w Twoim życiu zmienić?

@Dudleus nie musisz, wystarczy, że spotkasz za kilka lat na ulicy.

Mam takich kolegów z osiedla i po nich te codzienne piwko i weekendowe imprezy już mocno widać.

Jeśli ktoś twierdzi, że samo rzucenie alkoholu zmienia życie o 180 stopni, to kłamie.

Trzeźwość jest zaledwie pierwszym krokiem, tym najłatwiejszym.

@WysokiTrzmiel @Hoszin dokładnie, to zależy od osoby. MI przyszło łatwo, ale nie będę negował jeśli komuś sprawia to duże trudności. Ja też nie byłem w skrajnym przypadku alkoholizmu. Ja mam trudności w każdej dziedzinie życia to nie wiem co moje odmieni o te 180 stopni.

@WysokiTrzmiel wiem, że muszę, ale mnie nie stać i to zajmie lata i dziesiątki tysięcy a nikt nie da gwarancji, że po terapii moje życie stanie się super

@WysokiTrzmiel w skrócie: wszystko xD
Nie potrafię:
się uczyć, rozumieć ludzkich emocji, rozmawiać z ludźmi, myśleć pozytywnie, pracować z innymi, języków obcych.

Szanse na pracę wynoszą obecnie 0%

@WysokiTrzmiel jak chcieć zmiany i nie uciekać?

Całe życie tylko słyszę, że niczego nie robię nie chcę zmiany. Nie wiem jak chcieć i coś robić.

@BajerOp

Odpowiadałem na to


Nie rozumiem tych nawróconych, którzy głoszą, że spożywanie alkoholu wszystkiego zabrania, robi z Ciebie menela. A gdy nie pijesz to odmienia się życie na lepsze

@AdelbertVonBimberstein gdybym wiedział to bym robił. Przez całe życie nigdy nie ćwiczyłem, żadnej szkoły nie skończyłem, nigdy niczego dla siebie nie zrobiłem. Ja nie mam postępów, cofam się w rozwoju. Z każdym rokiem jestem głupszy, grubszy, mniej włosów mam i mniej siły.

Nie musisz się przechwalać mi swoimi treningami bo i tak nigdy nie będę na twoim poziomie i na siłowni bym nie przeglądał telefonu tym bardziej by pisać innym, że jestem na treningu. Ale to ty dzwonisz jak to się mówi.

W Twoim wieku jest się nieśmiertelnym i nie czuć różnicy :) zaczyna się ok 25 lat i potem jest tąpnięcie po 30, gdzie jesteś w stanie negatywnie odczuć nastepnego dnia nawet jedno wypite wczoraj piwo. A życie jest wystarczająco trudne i bez tego, po co sobie jeszcze dowalać :P więc potraktuj to jako inwestycję na przyszłość

@ratty czyli muszę czekać kilka lat? Trudno mi uwierzyć, że jak obecnie jestem we wszystkim gorszy od równieśników to po trzydziestce będę zauważalnie lepszy

Zaloguj się aby komentować